Drugi rok po awansie jest znacznie trudniejszy, co potwierdzają statystyki. Tym bardziej, iż w zespole dokonano nie tylko kosmetycznych zmian. Odeszło aż 11 piłkarzy, a ich miejsce pojawiło się 12 nowych twarzy, głównie młodych graczy. Z jednym wyjątkiem, w ostatnich godzinach przed ligą zatrudniono napastnika z bogatym CV na wszystkich szczeblach ligowych w Polsce. Ten jednak nie wyszedł dzisiaj w podstawowej jedenastce. Pojhawił sdię na boisku po godzinie gry. Nowe twarze przy „starszych” mają się rozwijać piłkarsko.
Do dużych zmian doszło także w ekipie rezerw Śląska. Poprzednia ekipa rozpadła się. Część graczy przeniosła się do wyższych lig lub do rywali na tym samym poziomie rozgrywkowym. Trener Michał Hetel musi poradzić sobie z przebudową młodej drużyny.
Pierwsza połowa to zdecydowana lepsza gra gospodarzy niż przyjezdnych. Podhale przejęło inicjatywę od pierwszych minut. Cały czas nacierało na bramkę rywala. Golem pachniało od pierwszych minut, ale dopiero w 27 minucie kapitalna akcja Kubika sprawiła, iż bramkarz gości musiał wyciągnąć futbolówkę z siatki. Akcja rozpoczęła się od Vaclavika, który zagrał do Kubika, ten z kolei odegrał do Kurzei, który z kolei oddał mu piłkę. W końcówce odsłony Kubik zrewanżował się podaniem do Kurzei, który z dystansu pokonał bramkarza gości. Goście próbowali się odgryźć, ale nie potrafili wykorzystać nawet karnego.
Podhale po przerwie oddało inicjatywę rywalowi i…spotykała ich za to kara. Goście zdobyli kontaktowego gola. Stangret popędził prawą stroną i zagrał do Kamińskiego, który pięknym lobem pokonał bramkarza gospodarzy. Podhale po dokonanych zmianach wróciło do gry z pierwszej połowy. Złapało wiatr w żagle czego efektem były okazje, z których jedna została wykorzystana.
Momenty były
4- wstrzelenie z prawej flanki w pole bramkowe Śląska; interweniował bramkarz, ale nikt z Podhalan nie zamknął akcji p rzy drugim słupku.
8- Nsangou pociągnął akcję lewą stroną i wyłożył piłkę przed pole karne do Ciućki. Jego strzał z dystansu spokojnie obronił Styrczula.
9 - Kamiński wpadł w pole karne i zagrał mocno wzdłuż linii bramkowej. Nikt z nadbiegających partnerów nie zdołał jednak trącić piłki.
12- kontrowersyjna sytuacja pod bramką gości. Kurzeja uderzył głową, a piłka wyraźnie trafiła w rękę jednego z obrońców Śląska II. Gwizdek sędziego jednak milczał, a całe zamieszanie czujną interwencją wyjaśnia Śliczniak.
18 – świetna interwencja Śliczniaka po główce Kurzei.
22 - świetnie rozegrany rzut wolny przez Śląsk. Tudruj dośrodkował z połowy boiska, Cegliński zgrał piłkę głową, a w polu karnym zrobiło się spore zamieszanie. Coulibaly był bliski wpakowania piłki do siatki, ale piłka zdołała zablokowana.
27 GOL! 1:0 - ależ to zrobili. Kapitalna akcja gospodarzy. Vaclavik zagrał do Kubika, ten odegrał do Kurzei, który przytomnie wyłożył piłkę Kubikowi w polu karnym. Ten ostatni precyzyjnym strzałem przy bliskim słupku pokonał Śliczniaka.
30 – Vaclavik nie ruszył do piłki, czekał na nią we własnym polu karnym, uprzedził go Nsangou i go faulował. Czy rzuciliście, powtórka nie potwierdziła, by podyktować karnego.
31 NK - fatalne pudło Muszyńskiego z jedenastego metra! Piłka szybuje wysoko ponad poprzeczką.
35 - prostopadłe zagranie Ceglińskiego do wybiegającego na pozycję Stangreta. Napastnik Śląska wyprzedził obrońcę, ale jego strzał nie sprawił większych problemów bramkarzowi.
37 - Salak dośrodkował w pole karne, a do piłki znów najwyżej wyskoczył Kurzeja. Jego uderzenie głową mogło zaskoczyć Śliczniaka, ale na szczęście dla wrocławian Rygiel zdołał lekko zmienić tor lotu piłki, która ostatecznie minęła słupek i wyszła na rzut rożny.
41 - niesygnalizowany strzał Lipienia, Śliczniak popisał się jednak kapitalnym refleksem i intuicyjną interwencją zapobiegł utracie drugiej bramki.
43 GOL! 2:0 - fatalny błąd Rygla, który nie zdołał czysto wybić piłki. Do futbolówki dopadł Kubik, który dograł do Kurzei i choć jego strzał był bardzo słaby, to piłka po odbiciu od słupka wtoczyła się do siatki.
45+1 - Danielewicz huknął potężnie z dystansu, a piłka o mały włos nie zerwała pajęczyny z okienka bramki gospodarzy.
48 - Lipień zagrał z lewej strony do Surzyna, który uderzył piłkę głową. Strzał był jednak zbyt słaby.
55 - najlepsza akcja Śląska. Kamiński otrzymał dalekie podanie z okolic własnego pola karnego i zagrał do Stangreta. Napastnik minął bramkarza, ale z niemal zerowego kąta zdecydował się dograć w pole karne, gdzie nie było żadnego z jego partnerów.
60 GOL! 2:1 - kapitalna akcja gości. Stangret popędził prawą stroną i zagrał do Kamińskiego, który pięknym lobem pokonał bramkarza Podhala.
66 - Moskaluk oddał dobry, techniczny strzał, ale piłka do koszyczka bramkarza Podhala.
73 - Talar efektownie ograł obrońców Śląska, ale na linii strzału w ostatniej chwili na linii strzału znalazł się Tudruj.
75 - W odstępie kilku sekund gospodarze oddali aż trzy strzały. Najpierw Śliczniak odbił uderzenie Sobczaka, a chwilę później poradził sobie z próbą Marcinho. Piłka ponownie trafiła do Sobczaka, ale tym razem bramkarz Śląska interweniował bardzo pewnie.
81 - kapitalna interwencja Śliczniaka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Vosko uderzył głową, piłka zmierzała w okienko, ale bramkarz Śląska znakomicie wyciągnął się i odbił piłkę.
85 – Moskaluk na dwa kontakty minął rywala przed polem karnym, ale jego strzał okazał się niecelny.
90 GOL! 3:1 – świetna akcja Talara, który dograł do Marcinho. Śliczniak źle odczytał tor uderzenia, a Brazylijczyk pokonał go płaskim po długim rogu.
NKP Podhale Nowy Targ – Śląsk II Wrocław 3:1 (2:0)
1:0 Kubik (Kurzeja) 27
2:0 Kurzeja (Kubik) 43
2:1 Kamiński (Stangret) 60
3:1 Marcinho (Talar) 90
NKP Podhale: Styrczula - Salak, Vosko, Vaclavik - Seweryn, Nowak, Kubik (82 Kołtański), Lipień (72 Talar) – Baniowski (67 Rubiś), Kurzeja (67 Sobczak), Surzyn (67 Marcinho). Trener Tomasz Kuźma
Śląsk II: Śliczniak – Cegliński (51 Krygowski), Muszyński, Tudruj (79 Chodera), Rygiel - Nsangou, Ciućka, Danielewicz, Coulibaly (51 Moskaluk) – Stangret (69 Zajączkowski), Kamiński (79 Krzewiński). Trener Michał Hetel
Stefan Leśniowski










