28.10.2012 | Czytano: 1178

Okrutny wyrok

Już po 10 minutach gry wszystko było jasne. Szarotka wyraźnie przewyższała Aligatora w każdym elemencie unihokejowego rzemiosła i jak się później okazało wysoka przegrana i tak była minimalną karą ze strony nowotarżan dla prymitywnie grających gospodarzy.


Rzucała się w oczy większa dojrzałość unihokeistów z gór, ich umiejętność uwalniania się spod opieki rywala, zwrotność, dokładność podań, kombinacyjna gra. Gospodarze sprawiali wrażenie jakby szli na egzekucję. Szarotka była bezlitosna, a najbardziej znaczący podpis pod tym „okrutnym wyrokiem” złożył Luberda, strzelec sześciu goli. Jedno co można zarzucić wicemistrzom kraju, to radosna twórczość w szeregach obronnych. Widać górale mają gołębie serca, bo pozwolili na kilka „uciech” rywalowi.

- Zadowoleni jesteśmy, bo dawno nie zdobyliśmy tylko goli – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski. – Poprawiliśmy skuteczność, ale mogła być jeszcze lepsza. Niestety naszej grze nie sprzyjała nawierzchnia sali. Lubimy grę kombinacyjną, z dużą ilością wymian piłeczki, tymczasem ażurowy przedmiot skakał po nierównym podłożu. Tak duża strata goli wzięła się z rozluźnienia przy wysokim prowadzeniu, traciliśmy je po przypadkowych stratach lub po uderzeniach z dystansu. Za łatwo jednak traciliśmy gole i musimy popracować nad koncentracją.

Aligator Chwarzno Gdynia – Worwa Szarotka Nowy Targ 8:17 (1:6, 4:7, 3:4)
Bramki dla Szarotki: Luberda 6, Chlebda 3, Ossowski 3, Bocheński 3, Kasperek, Augustyn.

Worwa Szarotka: Tylecki – P. Ligas, Ryś, Ossowski, Augustyn, Hajnos – Kasperek, T. Ligas, Bocheński, Chlebda, Luberda.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama