22.04.2012 | Czytano: 1226

„Czarne Cienie” zwyciężają na Słowacji

Mistrz Podhalańskiej Ligi Unihokeja - Black Shadows – uczestniczy w rozgrywkach po drugiej stronie Tatr, w twardoszyńskiej lidze. W niedzielę pokonał kolejną przeszkodę, chociaż raził nieskutecznością. Muszą ją poprawić w kolejnych dwóch potyczkach, które pozostały do zakończenia sezonu zasadniczego, by móc z jak najlepszej pozycji przystąpić do play off.

- Zagraliśmy dobrze tylko w pierwszej tercji, a o pozostałych dwóch, a zwłaszcza w trzeciej, chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć – mówi Rafał Sulka po spotkaniu z „Lwem”. - Rywal nie był zbyt wymagający. Gdybyśmy mieli lepiej nastawione celowniki, to wynik spokojnie byłby dwucyfrowy. Przeciwnik nastawił się na destrukcję, obronę własnej bramki, ograniczając się do sporadycznych kontrataków. Po znakomitej pierwszej tercji chcieliśmy przypieczętować wygraną w drugiej odsłonie, ale nasza skuteczność wołała o pomstę do nieba. Przez 15 minut graliśmy na połowie rywala, a nasz bramkarz praktycznie mógł się zdrzemnąć, ale co z tego. Ani razu nie posłaliśmy piłeczki do bramki przeciwnika. Nie wykorzystaliśmy kilku stuprocentowych sytuacji. W trzeciej tercji obraz gry nie uległ zmianie. Prowadziliśmy grę, a rywal kontratakował. Dwie kontry były zabójcze. „Lew” złapał kontakt i poczuł krew. Idąc za ciosem doprowadziło do wyrównania. Na szczęście w końcówce udało nam się odczarować bramkę rywala i zdobyć dwa gole na wagę wygranej.

Fbk Lev Podbiel - Black Shadovs Nowy Targ 2:4 (0:2, 0;0, 2:2)
Bramki dla Black Shadows: Kwak 2, Pala, M. Sulka.

Black Shadows: Szewczyk - R. Sulka, Daniel, Panczakiewicz, Pala, Kwak, M. Sulka, Babiak, Niżnik, Gąsienica Makowski.

Komentarze







reklama