07.02.2012 | Czytano: 1141

Poznaliśmy trójkę półfinalistów

Podhalańska Liga Unihokeja wyłoniła trójkę półfinalistów. W pierwszych spotkaniach play off padły zaskakujące rezultaty i kibice wietrzyli sensacje również w rewanżowej rundzie. Doczekali się, ale chyba nie takich, o jakich marzyli. Wszystkie zespoły, które wygrały pierwsze spotkania, przegrały i w dodatkowym turnieju będą szukały szansy, by zająć jedno wolne miejsce w półfinale.

Frajersko przegrało Sportowe Podhale. Bez Siaśkiewicza i Wronki, którzy przebywali z reprezentacją kraju na turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata, koledzy roztrwonili ośmiobramkową przewagę. Niektórzy widzowie łapali się za głowy, inni za brzuch, bo o mały włos, a pękliby ze śmiechu. Do siebie mogą mieć pretensje, że lekką rączka dokonali tego „wyczynu” w…20 minut. Po pierwszej połowie był remis 3:3. Za bardzo chyba uwierzyli, że z Copacabaną można grać otwarty unihokej. Inna rzecz, że lider zespołu „Copy”, Ślusarek zrobił rewolucję w zespole. Oddelegował A. Hajnosa na trybuny, wyselekcjonował zawodników, a przede wszystkim sam nie schodził z boiska. Dwoił się i troił. Strzelał z każdej pozycji, a jeśli piłeczka nie wpadała do bramki, to dobijali ją koledzy. Copacabana zagrała po przerwie bardzo agresywnie, wysoko atakowała. Dosłownie dwójką stali przy bramkarzu rywala. To deprymowało i zmuszało przeciwnika do błędów. Szaleńcze podania Górali zza bramki były przechwytywane w środku pola i przewaga Górali w oczach topniała.

O wiele łatwiej mieli „Chupasy” i Black Shadows, tylko bramkę do odrobienia. Wywiązali się z zadania. Mogli się niepokoić tylko po pierwszych połowach. „Chupasy” z Warrzorz prowadziły tylko 4:3 do przerwy, ale potem dostały przyspieszenia. W odstępie 63 sekund ( od 17 do 80 sekundy) zdobyły trzy gole, które odcięły „prąd” rywalowi. Ponadto drugą taką serię miały między 28 a 31 minutą. W Warriorz zabrakło lidera – Kosteli, który walczył o przepustkę do mistrzostw świata i nikt nie potrafił klocków poskładać, poderwać zespół do walki.

„Czarne Cienie” również mordowały się do przerwy z Aulą, która nie wdawała się w wymianę ciosów, lecz nastawiła na kontrataki. Na początku drugiej odsłony doprowadziła do remisu 2:2 i wydawało się, że będziemy mieli powtórkę z pierwszego spotkania. Tymczasem nagle unihokeiści Auli wcielili się w świętego Mikołaja i zaczęli rozdawać prezenty. W 32 minucie doszło do kuriozalnej sytuacji. Aula w odstępie 14 sekund, grając w przewadze, straciła dwa gole.

Przegrani nie stracili jeszcze szansy gry w półfinale. Zagrają w turnieju ostatniej szansy. Zwycięzca uzupełni stawkę półfinalistów.

Chupacabras – Warriorz 11:4 (4:3)
Bramki: Staszel 5, M. Handzel 2, J. Handzel, Książkiewicz, Trzebunia, Kwak – Leja, Zając, Barszczewski 2.

Pierwszy mecz: 8:9. Awans Chupacabras

Chupacabras: Scieiński - Kwak, Trzebunia, Cholewasz, Książkiewicz, T. Handzel, Borowicz, Staszel, M. Handzel, J. Handzel.
Warriorz: Koczur - Smarduch, Leja, Sieniawski, Daniec, Fryżlewicz, Zamorski, Barszczewski, Zając.


Sportowe Podhale & Górale – Copacabana 6:16 (3:3)
Bramki: Gotkiewicz 3, Ślusarek 3, Hajnos 3, Marszałek 3, Gołuchowski 2, Spyra 2 – Kos 4, Karecki.

Pierwszy mecz: 12:4. Awans Copacabana.

Sportowe Podhale & Górale: Krawczyk - Zientara, Zubek, Karecki, Waligórski, Kos, W. Kalata, B. Kalata, Jędrol.
Copacabana: Potaczek - Gotkiewicz, Ślusarek, G. Hajnos, Spyra, Marszałek, Biegun, Gołuchowski.


Black Shadows – Aula 7:2 (2:1)
Bramki: Burkat 3, Daniel, Kwak, Pieprzak, Pala – Luberda, Iskrzycki

Pierwszy mecz: 4:5. Awans Black Shadows.

Black Shadows: G. Guzik - Daniel, R. Sulka, Kwak, Burkat, Panczakiewicz, Hamrol, Dzioboń, Babiak, Gąsior, Pieprzak, Gąsienica Makowski, Pala, K. Sulka.
Aula: Karaś - Kolasa, Luberda, Iskrzycki, Gaj, Wiśniewski, Rozmus, Bierówka, Szewczyk.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama