22.01.2012 | Czytano: 1172

Szarotka w półfinale MP

Unihokejowa ekstraklasa rozpoczęła play off. Dwie nowotarskie drużyny od wyjazdowej sesji. Obie wygrały, z tym, że Szarotka rozegrała dwa spotkania w Suwałkach ze względów oszczędnościowych i wygrała je, awansując do półfinału.

Mistrz Polski – Madex Górale – również nie miał problemów z odniesieniem zwycięstwa nad Absolwentem Siedlec. Niemniej musi jeszcze raz udowodnić swoją wyższość, by znaleźć się w tej fazie mistrzostw, co jego lokalny rywal.

Szarotka obniżyła loty Orłów. Nie zagrała rewelacyjnie, ale na przeciwnika z niższej półki z wystarczyło. Wygrane i tak są imponujące. Wielokrotni mistrzowie Polski grali, szczególnie w pierwszej potyczce, zrywami. Szybko objęli prowadzenie. Po 35 sekundach prowadzili 2:0. Kolejne gole zdobywali z łatwością i zapewne to ich rozluźniło. Wydawało się im, że tak będzie do końca meczu. Mniejsze zaangażowanie i w drugiej tercji doszło do sporej niespodzianki. Górale nie zdobyli gola, więcej, dali sobie wbić dwa. Odstawili chodzonego. Ostra reprymenda w przerwie pomogła. W ostatniej odsłonie zagrali skoncentrowani, szybko, składnie i przeciwnik nie był w stanie im dorównać. Odnotować należy debiut Sebastiana Hajnosa, byłego hokeisty Podhala, syna byłego reprezentanta kraju, Janusza. W pierwszym meczu gola nie zdobył, ale w drugim już dwa, do tego dorzucił kilka asyst.

W drugim spotkaniu wielokrotni mistrzowie kraju już się nie patyczkowali. Co prawda nie zagrali na maksa, ale solidnie. Nie mieli przestojów jak dzień wcześniej. Kilka ich akcji było już w takim stylu, do jakiego nas Szarotka przyzwyczaiła w latach świetności. Gospodarze nie nadążali za akcjami, popełniali mnóstwo błędów. Wynik 18:4 powinien wystarczyć za cały komentarz.

- Przeciwnik nie zmusił nas do wielkiego wysiłku – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski. – Wygraliśmy łatwo, chociaż nie jesteśmy zadowoleni ze swojej postawy. Tylko momentami graliśmy dobrze. Oni tylko z kontry mieli pojedyncze akcje. Świetnie zaprezentował się w debiucie Hajnos, bardzo przydatny będzie drużynie.

Mistrz Polski – Madex Górale – zrobił pierwszy krok w kierunku awansu do półfinału. W Siedlcu tylko w pierwszej tercji nie potrafił przewagi udokumentować bramkami. Inna rzecz, że gospodarze cofnęli się głęboko do defensywy, zamurowali swoją bramkę i Górale, grający bez przyspieszenia, nie potrafili zaskoczyć przeciwnika. Absolwent miał ułatwione zadanie w rozbijaniu ataków. Dopiero w drugiej tercji nowotarżanie przyspieszyli grę, zagrali szybką piłeczką i przeciwnik skapitulował. Nastawiony od pierwszych chwil meczu na kontrataki nie był w stanie zmienić sposobu gry, po pierwszych straconych golach. Był więc bez szans na zmianę niekorzystnego rezultatu. Kostela, jak przystało na reprezentanta kraju, wziął snajperskie powinności w swoje ręce. Odczarował świątynię gospodarzy. Sześć razy zmusił golkipera reprezentacji kraju do kapitulacji.

- Absolwent grał w głębokiej defensywie. My cały czas atakowaliśmy, stwarzaliśmy sobie sytuacje strzeleckie, ale nie potrafiliśmy w pierwszej tercji umieścić piłeczki w bramce – mówi Piotr Kostela. – Zawsze czegoś nam brakowało. To za wolne podanie, to za późno decydowaliśmy się na strzał i przeciwnik go blokował, przyjmował na ciało. Chaotycznie graliśmy w ofensywie, za to dobrze w obronie – uważnie, nie pozwalając zaskoczyć się kontratakiem. Gospodarze z głębokiej defensywy wybiegali z kontrą. Dobrze w bramce spisywał się Pawlik. W drugiej tercji graliśmy konsekwentnie „swoje”, czyli zmienialiśmy pozycję, szybko wymienialiśmy piłeczkę i oddawaliśmy niesygnalizowane strzały. Dużo strzelaliśmy i wreszcie odczarowaliśmy bramkę przeciwnika. Z każdą upływającą minutą nasze akcje zaczynały się zazębiać, graliśmy coraz lepiej. W obronie popełniliśmy tylko jeden błąd, podczas jednej ze zmian formacji, tracąc gola. W ostatniej tercji kontynuowaliśmy dobrą grę. Możemy być zadowoleni z gry w obronie, a także w ofensywie. Na wyjeździe straciliśmy tylko jednego gola, zdobyliśmy dziesięć i to jest powód do dumy.

Orły Suwałki – Worwa Szarotka Nowy Targ 4:14 (0:5, 2:0, 2:9) i 4:18 (1:3, 2:7, 1:8)
Bramki dla nowotarżan: Wojtak 3, Ossowski 2, T. Ligas 2, Kasperek 2, Chlebda 2, Bocheński, Kulesza, Luberda (I mecz); Wojtak 3, Frysztak 3, Kos 2, Kulesza 2, Ossowski 2, Hajnos 2, Bocheński 2, Ryś, Luberda (II mecz).

Stan rywalizacji play off: 0:2.
Awans Szarotki do półfinału.

Worwa Szarotka: Batkiewicz (20:00 Tylecki) – Kasperek, P. Ligas, Bocheński, Augustyn, Kulesza – Ryś, Wojtak, Ossowski, Chlebda, Hajnos – D. Korwin, T. Ligas, Frysztak, Kowalczuk – Luberda. W drugim meczu do 30 minuty broni Batkiewicz, a potem Tylecki.


Absolwent Siedlec – Madex Górale Nowy Targ 1:10 (0:0, 1:4, 0;6)
Bramki dla Górali: Kostela 6, Widurski, Mirek, Podraza, T. Brzana.

Stan rywalizacji play off: 0:1.

Madex Górale: Pawlik (40:00 P. Brzana) – Gotkiewicz, Subik, Podraza, Wronka, Kostela – Barszczewski, Mirek, Bełtowski, Żuk, T. Brzana – Siaśkiewicz, Krugiołka, Sąder, Widurski, Bryniarski.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama