16.01.2012 | Czytano: 1121

Walkowery dla mistrza

W unihokejowych ligach juniorek i juniorów pogoda pokrzyżowała plany. Do Nowego Targu nie dotarł zespół Grzesia Hrubieszów, który miał się zmierzyć z aktualnym mistrzem kraju Madex Górale. Natomiast juniorki Podhala niespodziewanie przegrały w Trzebini.

Goście z Hrubieszowa nawet nie poinformowali organizatorów, dlaczego nie dotarli do stolicy Podhala. Mecze więc zweryfikowano jako walkowery 5:0 na korzyść nowotarskiego teamu.

Z kolei juniorki MMKS Podhale Nowy Targ wybrały się w podróż do Trzebini. To zawsze był niewygodny rywal dla góralek. Trzebinianki z roku na rok robią kolosalne postępy i to było już widać podczas nowotarskich konfrontacji. Co prawda suche wyniki na to nie wskazywały ( 5:1 i 7:3 dla Podhala), ale gra była o wiele lepsza niż wyniki. U siebie okazały się bardzo groźne i niespodziewanie pokonały góralki 3:2.

Gospodynie przeważały, wypracowały sobie więcej sytuacji do zdobycia goli. W 12 minucie objęły powadzenie i zmusiły góralki do wyścigu na dochodzenie. Z ich mądra i elastyczną obroną przyjezdne miały mnóstwo kłopotu. Akcje były szybko przerwane i gra Podhalu się nie kleiła. Więcej, w połowie meczu nadziały się na zabójczą kontrę i miały już dwubramkowe manko. Gdy chwilę później Timek zdobyła kontaktowego gola, wydawało się, że podopieczne Arkadiusza Pysza opanowały sytuację. Tymczasem tuż po przerwie po raz kolejny nadziały się na kontrę i znowu miały dwubramkową stratę. Wściekła pogoń góralek za uciekającymi punktami zakończyła się zdobyciem drugiego gola. Na więcej nie pozwoliły już gospodynie.

Rewanżowe spotkanie, ze względów pogodowych przełożono na inny termin.

PUKS Trzebinia – MMKS Podhale Nowy Targ 3:2 (1:0, 1:1, 1:1)
Bramki dla Podhala: Timek i Tymek.

MMKS Podhale: Młynarczyk – Dębska, Timek, Florek, Lasyk, Lech, Tymek, Mamak, Łojek, Podlipni.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama