- Nie ustrzegliśmy się błędów w obronie. Z tak słabym rywalem nie powinniśmy stracić siedmiu goli. To chluby nam nie przynosi – mówił po sobotnim spotkaniu kapitan Górali, Piotr Kostela.
W podobnym tnie wypowiadał się kapitan Szarotki, Lesław Ossowski. – Niechlujnie graliśmy z tyłu. Dopuszczaliśmy do prostych strat, nie blokowaliśmy strzałów. Przeciwnik zdobywał gole strzałami z daleka – powiedział w sobotę.
Mistrzowie Polski w pierwszym meczu od początku narzucili tyszanom swój styl gry. Grali szybką piłeczką, a Żuk już w 55 sekundzie otwarł wynik spotkania. Co prawda w 4 minucie Kozieł wyrównał, ale potem na parkiecie rządzili i dzielili nowotarżanie. W połowie meczu prowadzili już 6:1 i wtedy w ich szeregi wkradło się rozluźnienie. Wykorzystali to rywale, którzy zdobyli dwa gole. W 53 minucie mistrzowie prowadzili 11:3 i chyba nikt nie przypuszczał, że w końcówce pójdą na wymianę i dadzą sobie wbić cztery gole.
- Tyszanie cały czas bronili się, my byliśmy w posiadaniu piłeczki, rozgrywaliśmy atak pozycyjny. Dobry mecz rozegrał Bełtowski, który zdobył pięć goli. Pobyt na kadrze dobrze mu zrobił, nabrał pewności i wiary w siebie. Mam nadzieję, że w rewanżu nie pozwolimy sobie wbić tylu goli - wierzył Piotr Kostela, który również pięć razy pokonywał bramkarza Pioniera i został wybrany zawodnikiem meczu.
Mistrzowie nazajutrz zagrali lepiej w defensywie, ale w ataku nieskutecznie. - Rozpoczęliśmy spotkanie ospale, nasze akcje nie miały tempa i przyspieszenia. Rywal łatwo je rozszyfrowywał. Przyjmował piłeczkę na ciało, blokował nasze strzały. Przewagi nie potrafiliśmy udokumentować bramkami. W dodatku ich bramkarz miał dzień konia. Bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach. Miał też sporo szczęścia, bo w sukurs przychodziły mu słupki i poprzeczka. Kilka razy je ostemplowaliśmy. Na początku trzeciej tercji szybko zdobyliśmy trzy gole i potem spokojnie kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na placu gry – powiedział Piotr Kostela.
Beniaminek z Hrubieszowa w pierwszym meczu dość długo stawiał zacięty opór wicemistrzom kraju. Szarotka, która miała problemy ze składem, posiadała przewagę, miała mnóstwo wyśmienitych sytuacji, ale napastnicy trafiali wprost w bramkarza, bądź piłeczka mijała światło bramki. – Rywal spostrzegł, że nam strzał nie siedzi i zaatakował i zdobywał gole. Gra była szarpana, sędziowie nie reagowali na bicia kijem – mówi Lesław Ossowski.
Gospodarze prowadzili 2:1. Kulesza po indywidualnej akcji doprowadził do wyrównania, a w końcówce drugiej odsłony nowotarżanie zdobyli dwa gole i wyszli na prowadzenie. Przewagę w polu udokumentowali dopiero w ostatniej odsłonie. Nie byli po tym występie zbytnio zadowoleni.
Za to w rewanżu już w pierwszej tercji rozstrzygnęli losy spotkania. Zdobyli pięć goli, po akcjach godnych kamer filmowych i potem spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie. – Nie było w pierwszej tercji takiej nerwówki jak dzień wcześniej – twierdzi Lesław Ossowski, autor pięciu bramek. – Zagraliśmy tak jak trzecią tercję sobotniej potyczki. Szybko, składnie i przeciwnik nie miał nic do powiedzenia. Uważam, że wyniki są dobre jak na problemy, które dotknęły nas przed wyjazdem. Wydawało się nawet, że nie pojedziemy do Hrubieszowa. Zagraliśmy w skąpym składzie z paroma juniorami. Trzeba przyznać, że nie zawiedli, zaprezentowali się z dobrej strony.
Pionier Tychy - Madex Górale Nowy Targ 7:14 (1:4, 2:4, 4:6) i 4:8 (2:3, 2:2, 0:3)
Bramki dla Górali: Bełtowski 5, Kostela 5, Żuk 2, Garb, Gotkiewicz (I mecz); Kostela 3, Bełtowski, Żuk, Firek, Krugiołka (II mecz).
Madex Górale: Pawlik ( 40:00 P. Brzana); Gotkiewicz – Subik, Barszczewski – Garb; Bełtowski – Żuk – Kostela, Siaśkiewicz – Firek – Krugiołka. W drugim meczu bronił P. Brzana.
Grześ Hrubieszów – Worwa Szarotka Nowy Targ 6:10 (1:1, 2:3, 3:6) i 5:11 (0:5, 2:3, 3:3)
Bramki dla Szarotki: Augustyn 2, Ossowski 2, Lipkowski 2, Bocheński, Kowalczuk, Kulesza, Półtorak (I mecz); Ossowski 5, Bocheński 3, Augustyn, Lipkowski, Kulesza (II mecz).
Worwa Szarotka: Batkiewicz; Korwel – Kulesza, T. Ligas; Lipkowski – Augustyn – Ossowski, Bocheński – Kowalczuk – Półtorak.
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Worwa Szarotka |
8
|
22
|
72-33
|
|
2
|
Madex Górale |
8
|
20
|
83-33
|
|
3
|
Grześ |
8
|
6
|
39-79
|
|
4
|
Pionier |
8
|
0
|
21-70
|
Stefan Leśniowski










