06.10.2011 | Czytano: 1152

Surowa lekcja unihokeja

Za wysokie progi na góralskie nogi. Tak można skomentować występ mistrzów Polski w unihokeju – Madex Górale - w finale Pucharu Europy. Wczoraj dostali lekcję nowoczesnego unihokeja od Rosjan, dzisiaj Łotysze pokazali im miejsce w szeregu.

Na tak prestiżowy turniej udali się w bardzo, ale to w bardzo skąpym składzie. To może być jedyne wytłumaczenie, ale... Można zrozumieć, że jest to amatorski sport w naszym kraju, ale na Boga, taka impreza może trafić się dla wielu raz w życiu, do tego w naszym kraju. O udziale w turnieju wiedziano prawie pół roku temu. Można było sobie tak zagospodarować czas, by być do dyspozycji kolegów. Nie zostawiać ich na pastwę losu. Wojciech Pala grał tylko w amatorskiej drużynie, ale jak trzeba było, to dał się namówić do występu w PE.

Nie był to turniej Pawlika, który również dzisiaj został szybko zmieniony. Po 12 minutach, gdy przeciwnik prowadził już 6:0. Na parkiecie było już posprzątane. Jedyna zagadką były rozmiary zwycięstwa Łotyszów. Górale mogą tylko dziękować rywalowi, że ten ma gołębie serce i nie pragnął ustanawiać bramkowych rekordów. Pofolgował, pozwalając nowotarżanom ugrać honorowy rezultat.

Madex Górale Nowy Targ - RTU Inspecta Ryga 3:12 (1:7, 1:4, 1:1)
Bramki dla Górali: Sąder, Firek, Cholewa.

Madex Górale: Pawlik (11:11 P. Brzana); Barszczewski – Cholewa, Subik – Pala; Kostela – Bełtowski – Bisaga, Sąder – Siaśkiewicz – Firek oraz Polaczek. Trener Jacek Michalski.

Stefan Leśniowski

 

Komentarze







reklama