19.09.2011 | Czytano: 1122

IV liga: Boisko w Kamionce Wielkiej odczarowane

PODSUMOWANIE KOLEJKI: Kotelnica-Watra Białka Tatrzańska nasz przedstawiciel w IV lidze przywiozła remis 1-1 z trudnego wyjazdowego spotkania ze Skalnikiem w Kamionce Wielkiej. To pierwszy punkt górali wywalczony na dotychczas niesprzyjającym im terenie.

Boisko w Kamionce Wielkiej zostało, zatem przez białczan odczarowane. Watra po siedmiu kolejkach małopolskiej IV ligi grupy wschodniej zajmuje 5 miejsce w tabeli.

- Cieszy zdobyty przez nas punkt, na boisku, na którym dotychczas nie bardzo się nam wiodło. Cieszy jednak także postawa zespołu, bo to nie był szczęśliwy, ale wywalczony i zasłużony remis - mówi trener Watry Stanisław Strama. - Wprawdzie daliśmy się zaskoczyć w samej końcówce pierwszej połowy, ale też potrafiliśmy szybko odpowiedzieć po zmianie stron. Później przy remisie 1-1 obie drużyny miały po dwie bardzo dobre sytuacje bramkowe i obie ich nie wykorzystały. Zatem wynik remisowy uważam za sprawiedliwy. Bez wątpienia zagraliśmy lepsze spotkanie niż to zwycięskie z Rylovią, gdzie było znacznie więcej błędów i chaosu. W Kamionce Wielkiej staraliśmy się grać poukładany futbol i momentami nam to dobrze wychodziło. Właśnie treningi w ubiegłym tygodniu poświęciliśmy na eliminację zauważonych błędów i jak widać przyniosły one pożądany skutek.

Istotnie remis naszej drużyny na Sądecczyźnie to dobry rezultat tym bardziej, że drużyna Watry w Kamionce Wielkiej zagrała bez swoich filarów: grającego prezesa Andrzeja Rabiańskiego i grającego trenera Stanisława Stramy. Dotychczas ci dwaj piłkarze nadawali ton drużynie Watry i może będzie tak dalej, ale widać już, że gdy są kontuzjowani mogą liczyć na zmienników. To dobrze wróży drużynie z Białki Tatrzańskiej na przyszłość.

Ryb
 

Komentarze







reklama