- Przykre, ale prawdziwe. Nie wiele nam zabrakło do szczęścia, stąd w szatni panowała złość. Szybko jednak ochłonęliśmy. Remis przed meczem wzięlibyśmy w ciemno – mówi trener Lubania, Marek Żołądź. – W końcu wywozimy punkt z gorącego terenu. Wyrwaliśmy go doświadczonemu i ogranemu zespołowi w tej klasie rozgrywkowej. Nie przestraszyliśmy się przeciwnika. Zaatakowaliśmy i w 8 minucie objęliśmy prowadzenie. To była piękna akcja. Najpierw w trójkącie wymieniono futbolówkę - Komorek z Hałgasem, a ten z Bachledą, który zagrał prostopadle do Komorka. Ten w sytuacji sam na sam, z 7 metrów, znalazł lukę między nogami bramkarza i piłka zatrzepotała w siatce.
Potworna duchota nie sprzyjała forsowaniu wysokiego tempa. W kolejnych minutach trwała walka w środku pola. Piłkarze starali się, ale nie było wielu sytuacji bramkowych.
- Po przerwie gospodarze zagrali z większym zaangażowaniem, a my swoich szans szukaliśmy w kontratakach – relacjonuje Marek Żołądź. - Mogliśmy pokusić się o drugą bramkę, która dałaby nam zwycięstwo. Błyskotliwy Sral minął bramkarza i...niepotrzebnie dogrywał do Hałgasa, który był na pozycji spalonej. Potem przeprowadził jeszcze dwa rajdy, ale nie udało mu się dograć do Bachledy. Cztery minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu gry Gołdyn z Walczakiem przeprowadzili akcję, po której już widzieliśmy piłkę w siatce. Uderzenie Walczaka z 7 metrów otarło się o słupek. Wydawało się, że dowieziemy zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego. Ten jednak doliczył cztery minuty i w ostatniej, gospodarze wykonywali rzut rożny. W zamieszaniu podbramkowym, piłka odbiwszy się od słupka przekroczyła linię bramkową. Dla nas dramat, dla rywali wielka radość.
Janina Libiąż – Lubań Maniowy 1:1 (0:1)
Bramki: Snadny 90+4 - Komorek 8
Żółte kartki: Jesionowski, Hejnowski, Ortman - Anioł, Hładowczak.
Janina: Księżarczyk - Byrski (46 Ortman), Jesionowski, Grzesiak, Grabowski, Marzec (46 Hejnowski), Ficek, Jamróz, Kędzierski (67 Wantulok), Ząbek, Kalinowski (33 Snadny).
Lubań: Hładowczak – Anioł, Gąsiorek, Lizak, Górecki, Komorek (60 Gołdyn), Hałgas, Krzystyniak (65 Walczak), Gogola (75 Fałowski), Sral, Bachleda (86 Babik).
Stefan Leśniowski










