- Nie odbył się mecz Asów z Hreśką, gdyż tylko czterech zawodników Hreśki stawiło się na zawody – mówi organizator ligi, prezes TKKF Gorce, Grzegorz Wrona. - To drugi walkower tej drużyny, która zbliża się do niechlubnego rekordu ligi, czyli wyrzucenia w rozgrywek. Jeszcze nigdy w 20-letniej historii ligi nie doszło do takiego zdarzenia. Składam to na karb urlopów. Mam nadzieję, że Hreśka poważnie traktuje przeciwników i organizatorów.
Pozostałe trzy spotkania odbyły się i były bardzo ciekawe. Widać było, że przerwa wpłynęła korzystnie na graczy, którzy czuli głód piłki. Potyczka Supry z Piekarnią Hajnos dostarczyła widzom sporo emocji. Było sporo spięć podbramkowych, wymian podań, strzałów i interwencji bramkarzy. Piekarnia pokazała się z dobrej strony, objęła nawet prowadzenie po strzale A. Hajnosa. Jednak ich katem okazał się Możdżeń, strzelec dwóch goli.
- Wszyscy obserwatorzy przyznali, że Piekarnia była zespołem lepszym, szybszym i zdecydowanie lepiej konstruującym akcje. Często spychała do desperackiej obrony przeciwnika. Ten jednak miał w swych szeregach dwie ostoje, Stramę i Możdżenia. To zawodnicy, którzy zrobili różnicę. Gdyby nie ten duet, to Supra przegrałaby z kretesem – podsumował Grzegorz Wrona.
W Gaździe też był piłkarz, który zrobił różnicę i wywalczył trzy punkty. Mowa o Śmieszku, który jest jak wino - im starszy, tym lepszy. On brał ciężar gry na swoje barki, bo też ławka jego drużyny była krótka. Szef Paweł potrafił jednak zmobilizował „wiekowy” zespół do pełnego zaangażowania i wytrzymał trudy spotkania, rozgrywanego w duchocie. Śmieszek w ciągu minuty przeprowadził cztery ofensywne akcje, a ta ostatnia, wydawało się, że na ostatnim wdechu, była rozstrzygająca. Był podcinany w polu karnym i karnego wykorzystał Rudnik.
W ostatnim meczu mieliśmy festiwal dziwnych bramek. Na upartego można byłoby je zaliczyć do samobójczych. Opiszmy jedną z nich. Anioł potężnie wypalił z „kopyta” i piłką trafiła w twarz Siuty, i...wpadła do siatki. Tak mocne było uderzenie, że jeszcze kilka minut po meczu Siuta trzymał się za twarz. Wynik nie odzwierciedla tego co działo się na boisku. Kunka stawiała zacięty opór. Przy stanie 3:3 niepotrzebnie się otwarła i w odstępie 2 minut zainkasowała dwa gole. Nie było czego bronić, więc rzuciła się do ataku i nadziała się na zabójczą kontrę.
Asy – Hreśka TynkiWylewki 3:0 walkower
Supra – Piekarnia Hajnos 2:1 (1:1)
Bramki: Możdżeń 2 – A. Hajnos
Trans Handel – Gazda 0:1 (0:0)
Bramki: Rudnik
Paka Jana – Kunka Team 6:3 (3:3)
Bramki: Anioł, Siuta, Kokoszka 2, Długopolski, Rogal – Drożdż, Szumal, Wróbel.
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Paka Jana |
7
|
16
|
18-11
|
|
2
|
Supra |
7
|
14
|
20-12
|
|
3
|
Trans Handel |
7
|
13
|
18-12
|
|
4
|
Asy |
7
|
10
|
12-10
|
|
5
|
Gazda |
7
|
10
|
16-23
|
|
6
|
Piekarnia Hajnos |
7
|
9
|
25-11
|
|
7
|
Kunka Team |
7
|
8
|
16-17
|
|
8
|
Hreśka |
7
|
0
|
3-32
|
Stefan Leśniowski










