30.07.2011 | Czytano: 1337

Zakopane lepsze od Watry

Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem rozgrywek nowego sezonu na boisku ze sztuczną trawą stadionu COS Zakopane w sparingowym meczu zmierzyły się dwie czołowe podhalańskie drużyny KS Zakopane i Kotelnica-Watra Białka Tatrzańska. Jak na różnicę klas, w jakich występują zespoły zaskakująco wysoko wygrało Zakopane.

Wszak Watra to beniaminek IV ligi natomiast Zakopane, chociaż wicemistrz to jednak tylko klasy okręgowej – obecnie V liga. Bez wątpienia boisko ze sztuczną trawą w Zakopanem jest inwestycją trafioną, bo gdzie rozgrywałyby mecze sparingowe przebywające tu na obozach zespoły ligowe a także kluby podhalańskie. Szczególnie w taką pogodę, jaka panuje tego lata w całym naszym kraju. Aż dziw, że z tego świetnie wyposażonego obiektu korzystają głownie Watra i KS Zakopane. Mecz Zakopanego z Watrą miał dwa oblicza. Pierwsza połowa ciekawa, obfitująca w wiele dobrych i przemyślanych zagrań i sytuacji bramkowych. To właśnie w pierwszych 45 minutach został ustalony wynik tej potyczki. Niewątpliwie wysokie zwycięstwo zakopiańczycy w jakiejś mierze zawdzięczają nie najlepszej postawie rezerwowego bramkarza Watry Krzysztofa Janasika. Ale z młodym i niedoświadczonym bramkarzem tak czasami bywa raz zagra świetnie innym razem może popełnić szkolne błędy. Krzysztof Janasik bardzo dobrze bronił w meczach z Kolejarzem Stróże, z Górnikiem Konin a także na zasadzie jednorazowego wypożyczenia w drużynie Okęcia Warszawa w meczu z Zakopanem. W spotkaniu swojego macierzystego klubu z zakopiańczykami popełnił dwa poważne błędy, po których miejscowi zdobyli gole. Już w 4 minucie po podaniu od swego obrońcy K. Janasik próbując zagrać do partnera wyłożył piłkę na 14 metr Kłosowskiemu a ten oczywiście z prezentu skorzystał. Ten sam zawodnik podwyższył na 2-0 w 15 minucie, ale już po dobrze zorganizowanej kontrze gospodarzy. W 22 minucie zakopiańczycy przeprowadzili znowu szybką akcję zakończoną strzałem Leniewicza. Nie było to mocne uderzenie i szło w bliższy róg tam gdzie stał bramkarz Watry mimo to piłka wpadła do jego siatki. Trochę poirytowani takim obrotem sprawy białczanie zaczęli naciskać, ale efektem ich starań były na ogół rzuty wolne lub rożne. Właśnie po jednym z takich zagrań z rogu wykonanym przez Andrzeja Rabiańskiego w zamieszaniu pod bramką piłkę do siatki skierował Bogaczyk. To nie był koniec emocji w tym spotkaniu, bowiem zarówno Wesołowski jak i Kłosowski mieli jeszcze po dwie okazje na podwyższenie wyniki w sytuacjach sam na sam. Jedną z nich wykorzystał Kłosowski. Ze strony Watry w podobnej okazji znalazł się Kuchta, ale przegrał pojedynek z bramkarzem zakopiańczyków Danielem Paszudą. Druga połowa meczu jeż nie była tak ciekawa, bowiem obaj trenerzy dokonali wielu roszad w składach a nie wszyscy zmiennicy zaprezentowali się z dobrej strony. W najbliższym czasie nasi obaj ligowcy zagrają jeszcze po jednym ważnym sparingu. Watra w sobotę na boisku w Ostrowsku zmierzy się z Okęciem Warszawa, z którym KS Zakopane i Lubań Maniowy wygrały po 2-1 a zakopiańczycy w niedzielę na stadionie COS podejmować będą naszego III ligowego beniaminka Lubań Maniowy. Mecz zostanie rozegrany o godzinie 17 i będzie to także spotkanie poświęcone tragicznie zmarłym młodym zakopiańskim futbolistom.

KS Zakopane – Kotelnica-Watra Białka Tatrzańska 4-1 (4-1)
Bramki: Kłosowski 4, 15, 36, Leniewicz 22 – Bogaczyk 26. Sędziował Bartłomiej Bachleda Szeliga.

Zakopane: D. Paszuda – M. Paszuda, Stanek, Piekarczyk, Murzyn, Leniewicz, Frasunek, Kłosowski, Długosz, Babicz, Wesołowski, na zmiany wchodzili: Król, Karkoszka, Pękala, Krzystyniak, G. Malacina, D. Galica, R. Wicher, D. Piguła.
Watra: K. Janasik – Marcin Kowalczyk, Strama, P. Janasik, Handzel, Kuchta, Bogaczyk, Remiasz, A. Rabiański, M. Zubek, Nowobilski, na zmiany wchodzili: Truty, P. Rabiański, Gał, Kostrzewa, P. Dziubasik, R. Dziubasik, Janczy, Teper.

Ryb

Komentarze







reklama