28.07.2011 | Czytano: 1383

Nie ma presji na awans

Po porażce z Porońcen 2-4 piłkarze wicemistrza nowosądeckiej okręgówki KS Zakopane w kolejnym sparingu zremisowali w Ludźmierzu z A klasowym Wiatrem 3-3 i wygrali na sztucznej trawie w Zakopanem z IV ligowym Okęciem Warszawa 2-1.

O ile w meczu z Porońcem w zespole z Zakopanego zabrakło stopera Bartosza Murzyna (przebywał w Anglii) i napastnika Mateusza Kłosowskiego to w kolejnych sparingach grali już wszyscy łącznie z synem trenera Walczaka Klimkiem Walczakiem-Wójciakiem próbującym swoich sił także w Lubaniu Maniowy.

- Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęliśmy 8 lipca, ale frekwencja na treningach była na tyle marna, że byłem zmuszony odwołać dwa umówione już sparingi z Kolejarzem Stróże i KS Namestowo - mówi trener Bartłomiej Walczak. - Takie zdarzenia są dla mnie nie tylko stresujące, ale też irytujące. Na szczęście sytuacja zaczęła się stabilizować i mam nadzieję, że uda mi się dobrze przygotować drużynę do nowego sezonu. A nie będzie on łatwy. Wbrew powszednim opiniom, że my, jako wicemistrzowie będziemy faworytem tegorocznej ligi moim zdaniem tak nie jest. Po reorganizacji rozgrywek w porównaniu do poprzedniego sezonu słabsza będzie podzielona na dwie grupy IV liga, klasa okręgowa (V liga) będzie zdecydowanie mocniejsza. Dojdą drużyny z nowosądecko-tarnowskiej zlikwidowanej V ligi, którym nie udało się zakwalifikować do IV ligi dojdzie spadkowicz z IV ligi Glinik Gorlice, swoje ambicje mieć będą beniaminkowie.

Piłkarski klub KS Zakopane już od chwili powstania tj. połączenia MKS Jutrzenki Zakopane z ZKP stara się o awans do wyższej klasy niż okręgówka. Nie udało się to drużynom trenowanym przez Janusza Szczepaniaka, Janusza Bochniarza a także pod wodzą trenera Bartłomieja Walczaka. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak zaznaczyć, że trener Walczak przejął drużynę seniorów w połowie rundy jesiennej ubiegłorocznego sezonu. Piłkarze owszem poczynili postępy, ale nie na tyle, aby awansować do wymarzonej IV ligi. Czy tak będzie w tym sezonie trudno powiedzieć. Zespół oparty jest praktycznie na graczach z Zakopanego z zawodników podstawowego składu tylko Bolesław Wesołowski pochodzi z poza miasta pod Giewontem. W trakcie sezonu przyszedł z Orawy Jabłonka. To ważny gracz, bo kolejny raz został najskuteczniejszym strzelcem nowosądeckiej okręgówki. Klub KS Zakopane nie jest też finansowym potentatem, nie ma strategicznego sponsora a miasto nie partycypuje w znaczącym stopniu w finansowaniu klubu. To oczywiście wpływa na możliwości funkcjonowania kilku drużyn na szkolenie narybku. Inna sprawa, że mentalność młodych zakopiańskich futbolistów pozostawia wiele do życzenia. Trener Walczak biorąc wszystkie te aspekty pod uwagę nie rozbudza też nadmiernych nadziei na awans.

- Według mnie powinniśmy uplasować się w górnej połówce tabeli V ligi - twierdzi trener Walczak. - Oczywiście będziemy starali się zdobywać punkty w każdym spotkaniu. W zarządzie ze strony działaczy nie ma presji, na to, że musimy w tym sezonie awansować, chociaż oczywiście każdy by się cieszył gdyby to się zdarzyło. Teraz w treningach i sparingach główny nacisk kładziemy na zmianę sposobu gry. Nie gramy długich prostych piłek do przodu, raczej staramy się budować akcje od tyłu. Różnie to nam wychodzi, ale właśnie po to jest ten okres przygotowawczy, aby wypracować jakiś określony styl. Z poza ubiegłorocznej kadry zawodników trenują z nami i grają w sparingach: 17 letni Dawid Karkoszka z Lipnicy Małej i Tomasz Łabędź zawodnik Turbacza Mszana Dolna były piłkarz Dunajca Nowy Sącz. Obaj pracują w Zakopanem i stąd ich obecność na treningach. Co do Dawida Karkoszki to chyba będzie naszym zawodnikiem, chociaż w klubie mamy kilku piłkarzy w jego wieku o podobnych umiejętnościach, ale ja ich do treningów zmuszał nie będę. Tomasz Łabędź prosił mnie o możliwość trenowania z nami, ale na razie tematu jego transferu do naszego klubu nie ma. W najbliższym czasie mamy już „zaklepane” sparingi z Watrą Biała Tatrzańska (w czwartek) i Lubaniem Maniowy w niedzielę. Ten drugi mecz tradycyjnie jest już poświęcony tragicznie zmarłym młodym zakopiańskim piłkarzom. Oczywiście to spotkanie będzie miało swoją uroczystą oprawę, ale dla mnie najważniejszy będzie piłkarski pojedynek i ocena jak na tle renomowanego rywala zaprezentują się nasi zawodnicy. W następny weekend chciałbym zagrać jeszcze jakiś sparing, ale umówionego rywala jeszcze nie mamy a tuż przed inauguracyjnym meczem zagramy z juniorami Agrykoli Warszawa.

Warto przypomnieć, że Bartłomiej Walczak przez 4 i pół roku był trenerem Lubania Maniowy w IV lidze i odchodząc z klubu do rodzinnego miasta sam zaproponował na swoje miejsce Marka Żołędzia, z którym to Lubań awansował do III ligi.

Mecz pamięci pomiędzy KS Zakopane a Lubaniem Maniowy zostanie rozegrany 31 lipca w niedzielę na stadionie OPO COS zakopane o godzinie 17. Organizatorzy serdecznie zapraszają na nie najbardziej wiernych sympatyków klubu, ale także wczasowiczów odpoczywających pod Tatrami.

Wiatr Ludźmierz – KS Zakopane 3-3 (2-1)
Bramki dla Zakopanego: Walczak-Wójciak 2, Kłosowski.

Zakopane: Kożuch (46 D. Paszuda) – Stanek (46 Pękala), Piekarczyk (46 M. Paszuda), Murzyn, Krzystyniak (46 Wszołek), Leniewicz, Frasunek, Kłosowski (46 Długosz), G. Malacina (46 Babicz), Król (46 Karkoszka), Wesołowski (46 Walczak – Wójciak).

KS Zakopane – Okęcie Warszawa 2-1 (2-0)
Bramki dla Zakopanego: Robert Frasunek, Klimek Walczak-Wójciak.

W meczu z Okęciem w składzie KS Zakopane zabrakło Wesołowskiego (praca), A. Króla, Gaura (kontuzje).

Ryb

Komentarze







reklama