Na 2-0 podwyższył Miśkowiec, wykończył on dośrodkowanie Chlipały z trzydziestu metrów. Lubań pierwszy strzał w światło bramki zanotował w 30 minucie, z rzutu wolnego pięknie przymierzył Hałgas, jednak na posterunku był golkiper gości. Stuprocentową sytuacje w 41 minucie gry zmarnował Kurnyta, otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola i w sytuacji sam na sam z bramkarzem fatalnie spudłował, piłka minęła lewy słupek bramki. Druga połowa to całkowita przemiana Lubań, Górale od pierwszego gwizdka ruszył do ataku, defensywa Limanovi skapitulowała już w 50 minucie, stoper gości minął się z piłką a ta trafiła pod nogi Pietrzaka, który z ostrego kąta trafił do bramki. Lubań atakował raz za razem, a bramka wisiała w powietrzu. Kibice nie mogli się doczekać kiedy futbolówką zatrzepoce w siatce po raz drugi, aż w końcu wybiła 80 minuta, Waksmundzki posłał długą piłkę w pole karne z prawej flanki, do piłki dopadł Pietrzak i z powietrza oddał fenomenalny strzał jakiego w swoim życiu chyba jeszcze nie oddał, futbolówka zerwała przysłowiową pajęczynę z bramki a stadion oszalał. Górale za wszelką ceną próbowali zdobyć gola na wagę trzech punktów, jednak ta sztuka się im nie udała.
- To pierwszy remis którego nie żałujemy- stwierdził po meczu Rafał Waksmundzki. Na koniec można powiedzieć tylko tyle że Lubań w drugiej połowie pokazał klasę, a bramka Pietrzaka stadiony świata. Lubań po takich meczach zawsze się odradzał i był nie do zatrzymania, oby i tym razem było podobnie.
- Na pewno na wstępie trzeba pogratulować chłopakom za to drugie 45 minut. Kibice nie będą żałować pieniędzy wydanych na bilet, takie widowisko jakie stworzyła nasza drużyna po przerwie to tylko pozazdrościć, chciałbym aby w każdym meczu moi podopieczni grali tak jak w drugiej połowie. No cóż jak się nie da meczy wygrać to trzeba go zremisować. Na pewno mecz nie ułożył się tak jakbyśmy sobie tego życzyli, Limanovia bardzo szybko podcięła nam skrzydła, a w zasadzie to jedne zawodnik, Piotrek Chlipała. Popisał się on dużym kunsztem przy tej pierwszej bramce, potem znakomite dośrodkowanie w jego wykonaniu i ja nie widzę recepty żeby się przed tym obronić, idealnie wrzucił futbolówkę w pole karne, zawodnicy Limanovi dysponują dobrymi warunkami fizycznymi no i było 2-0. Cieszy to że chłopaki pokazali na prawdę wielki charakter i to drugie 45 minut było nasze, tylko nasze - skomentował po meczu Marek Żołądź.
Lubań Maniowy - Limanovia Szubryt 2-2 (0-2)
Bramki: Pietrzak 50, 80 - Chlipała 9, Miśkowiec 14
Lubań: Hładowczak- Anioł(46-Komorek), Gąsiorek, Babik, Górecki- Waksmundzki, Gogola, Hałgas,Kurnyta- Pietrzak, Firek(82-Mikoś)
Limanovia: Sotnicki- Florek(62- Ruchałowski), Banaszewicz, Górski, Wszolek- Wańczyk, Miśkowiec, Ślazyk(89-Kociołek), Basta- Kiwacki(59- Kępa), Chlipała
Bania










