27.04.2011 | Czytano: 1171

I liga JS: Znowu niepełna kolejka

Drugą wiosenną kolejkę rozegrali juniorzy podhalańskiej I ligi. Pierwsza przed Świętami była niepełna ze względu na warunki atmosferyczne panujące na niektórych boiskach. Nie odbyła się wówczas połowa z zaplanowanych spotkań. Druga kolejka też była niepełna, ponieważ trenerzy Porońca i Zakopanego postanowili przełożyć swój mecz na inny późniejszy termin.

Niezależnie jednak od wyników nierozegranych meczów liderem i tak pozostaliby juniorzy Lubania Maniowy, którzy wygrali oba wiosenne mecze. Po dwa zwycięstwa na wiosnę zanotowali także ich imiennicy z Tylmanowej i Lepietnica. Zgodnie z naszymi prognozami w czołówce jest Orkan Raba Wyżna, który w swoim inauguracyjnym występie na wiosnę rozgromił Przełęcz Łopuszną 8-0. Miejmy nadzieję, że już nic nie przeszkodzi juniorom podhalańskiej I ligi w rozgrywaniu spotkań zgodnie z terminarzem.

Lubań Maniowy Turbacz Mszana Dolna 7-3 (2-1)
Bramki: Bednarczyk 4, Ostachowski 11, 29, 49, 58 76, Dudek 79 Jarząbek 85 – K. Piekarczyk 45, 61, 68.

Sędziował: Marek Ciężobka z Nowego Targu.

Lubań: Sikora (65 Domian) - W. Firek, Gorlicki, Budz, Rusin, Klimczak, Bednarczyk (46 Dudek), Słodyczka, Jarząbek, D. Firek, Ostachowski.
Turbacz: K. Potaczek – Górniak (75 Kołodziej), Klimek, Szura, Antosz (80 Treit), K. Piekarczyk, P. Grzesiak, Surówka, Kurek, Kozioł, P. Potaczek.

Wystarczy spojrzeć na wynik i już widać, że w meczu działo się bardzo dużo. Pierwsza połowa to całkowita dominacja Lubania i dwie pięknie zdobyte bramki a zwłaszcza ta pierwsza w wykonaniu Bednarczyka. Obrońca gości wybił piłkę na dwudziesty metr, do futbolówki dopadł pomocnik Lubania i w pełnym biegu oddał kapitalny strzał. Golkiper Turbacza nawet nie zdążył zareagować. Drugiego gola po indywidualnej akcji uzyskał Ostachowski. Wpadł z piłką w pole karne i chociaż był faulowany, mimo to zdążył oddać celny strzał. Gdy wydawało się, że Lubań zejdzie na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem, Rusin sfaulował we własnym polu karnym napastnika Turbacza a sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Jedenastkę wykorzystał Krzysztof Piekarczyk. W drugiej połowie maniowianie, którzy po kolejnych trafieniach Ostachowskiego prowadzili już 5-1 zdecydowanie pofolgowali gościom i w pewnym momencie zrobiło się nerwowo, bo Turbacz w odstępie kilku minut zdobył dwa gole. Bramki dla gości strzelił ich snajper K. Piekarczyk. Jednak doświadczenie Jarząbka i Dudka, którzy trenują z drużyną seniorów dało o sobie znać, w końcówce meczu. Najpierw Dudek wykończył składną akcję w 79 minucie a następnie sprytnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Jarząbek. Lubań wygrał pewnie i jak najbardziej zasłużenie.


Lepietnica Obidowa/Klikuszowa – Wiatr Ludźmierz 4-1 (1-0)
Bramki: Antolak 11, 87, 89, Budziak 50 – Truty 57.

Sędziował: Adam Ślusarek z Nowego Targu.

Lepietnica: M. Jaróg – Chorążak, Józefczak, D. Bryja, A. Żółtek, Budziak, Antolak H. Żółtek (46 D. Luberda), 80 P. Luberda), H. Jaróg, Piszczur (75 Faron), Duda.
Wiatr: Byrnas – Długopolski (85 Cebulski), Stopiak, Sądelski, Surmiak, Zubek, Ścisłowicz, Wilkus (68 Rusnarczyk), Targosz, Gacek, Truty.

Juniorzy Wiatru mieli nawet przewagę w polu częściej byli w posiadaniu piłki, ale zeszli z boiska pokonani. Po prostu gospodarze byli skuteczniejsi i oni zainkasowali komplet punktów. Na ten dorobek najbardziej zapracowali Antolak z Dudą. Właśnie ten pierwszy najprzytomniej zachował się w polu karnym, gdy po centrze Bryi powstało pod bramką Wiatru spore zamieszanie. Obrońca gospodarzy najpierw przeprowadził prawym skrzydłem dynamiczny rajd nietypowy jak na drużynę Lepietnicy, ale klasyczny w piłce nożnej a następnie dośrodkował w pole karne. Na 2-0 podwyższył Budziak celnie główkując z podania Dudy z rzutu rożnego. W 57 minucie Antolak stracił piłkę w środku pola, goście zorganizowali świetną akcję, która przyniosła im kontaktowego gola. Juniorzy Wiatru chcąc wyrównać atakowali, ale bez należytego zabezpieczenia i wspomniana wyżej para piłkarzy Lepietnicy Duda – Antolak przeprowadziła zabójczą kontrę, która dała gospodarzom trzecią bramkę. Załamani i zrezygnowani takim obrotem sprawy juniorzy Wiatru pozwolili na swobodne zdobycie przez Antolaka czwartego gola.


Orkan Raba Wyżna - Przełęcz Łopuszna 8–0 (3-0)
Bramki: Filipek 15, 30, 63, Rzeszutko 27, 48, 77, Wierzba 60 karny, Rapacz 82.

Sędziował: Jan Pawlikowski ze Stasikówki.
Żółte kartki: Januszek – Chmielak.

Orkan: P. Chorąży (75 K. Szklarz) – M. Chorąży, Rapacz, Zięba, Chudy, Kasiniak, Domalik (52 Januszek), Wierzba, Bogdał (72 Hosaniak), Filipek, Rzeszutko.
Przełęcz: Kolasa – Hornik, D. Montsko, Łęczycki, Wincek, Klamerus (46 A. Montsko), Chowaniec, J. Drożdż, Bienias, A. Drożdż), Chmielak.

Dwaj wyborowi strzelcy z tego meczu Filipek i Rzeszutko solidarnie zmarnowali dwie stuprocentowe sytuacje na początku spotkania, ale w dalszej jego części zdobywali bramki niemal na przemian. Goście do utraty trzeciego gola mieli też swoje okazje, ale ich nie wykorzystali i po pół godzinie przegrywali już 3-0. Gdy po zmianie stron para Filipek z Rzeszutką przeprowadziła akcje, z której ten drugi zdobył czwartą bramkę juniorzy Przełęczy zwątpili z uzyskania przyzwoitego rezultatu. Na dodatek w drugiej części meczu zaczęli tracić siły, co spowodowało, iż gospodarze, co rusz strzelali kolejne bramki odprawiając Przełęcz z pokaźnym bagażem ośmiu goli.


Jordan Jordanów – Czarni Czarny Dunajec 7-0 (4-0)
Bramki: K. Ryś 1, 41, Wróbel 38, Działowy 42, M. Rys 72, 75, Migas 81.

Sędziował: Paweł Folwarski z Rokicin Podhalańskich.
Żółte kartki: Wróbel, Filipiak – Strączek.

Jordan: Oleksa (46 D. Łazarz) – Kulka, M. Czubin, Motor, K. Ryś (46 Migas), Wróbel, Tyrpa (46 Sewioło), Filipiak (60 Proszek), Kawula, Szczudło (39 M. Ryś), Działowy.
Czarni: Jakubczak – Strączek, Miętus, H. Szaflarski, Rawicki, Bukowski, Głowacz, K. Szaflarski, Palarz, Szymusiak, Bielański.

Wynik mówi sam za siebie. Było to jednostronne spotkanie z olbrzymią przewagą gospodarzy. Drużyna z Czarnego Dunajca z czwórką trampkarzy w składzie nie była w stanie nawiązać z juniorami Jordana wyrównanej walki. Pierwszego gola goście stracili już w 20 sekundzie spotkania, ale na drugą bramkę dla gospodarzy trzeba było czekać aż do 38 minuty. Wtedy to strzał K. Rysia w sytuacji sam na sam obronił Jakubczak, jednak był bezradny wobec dobitki Wróbla. Kolejne bramki zdobyli: K. Ryś strzałem z głową po rzucie rożnym i Działowy wykorzystując ładne prostopadłe podanie Wróbla. Kolejne gole, jakie padły w drugiej odsłonie spotkania były powieleniem bramki zdobytej przez Działowego. Szymon Wróbel prostopadłymi zagraniami uruchamiał swoich napastników M. Rysia i Migasa a ci dopełniali formalności.


Lubań Tylmanowa - LKS Szaflary 3-1 (1-0)
Bramki: Kurnyta 36, Podgórski 51, Piszczek 88 – Jarząbek 61 karny.

Sędziował: Jan Chlipała z Ochotnicy Dolnej.
Żółte kartki: Pierzchała, Piszczek – Marcin Rusnak.

Lubań T.: H. Gołdyn – Pierzchała, S. Ziemianek, Ligas, Kwit, Piszczek, F. Noworolnik (75 Paluch), Kluska (46 A. Noworolnik), Kołodziej, Podgórski, Kurnyta.
Szaflary: Cisoń – Hajnos, Kułach, Gąsienica (60 Maciej Rusnak), B. Marek, Cudzich, Jarząbek, Sarniak, Stanek (56 Kwak), Marcin Rusnak (85 Latocha), Czajkowski (75 Szczęch).

Zasłużone zwycięstwo gospodarzy, chociaż wynik został ustalony dopiero w samej końcówce spotkania. Trochę zamieszania w szeregi Lubania wprowadził Pierzchała faulując w polu karnym napastnika z Szaflar. Jedenastkę dającą gościom kontaktową bramkę i nadzieję na remis wykorzystał Jarząbek.


Poroniec Poronin – KS Zakopane mecz przełożony.


 

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Lubań Maniowy
13
34
45-13
2
Orkan
12
30
53-21
3
Zakopane
11
27
35-15
4
Poroniec
11
24
40-17
5
Lepietnica
13
24
36-33
6
Jordan
12
21
36-26
7
Lubań Tylmanowa
13
17
21-29
8
Wiatr
12
12
22-41
9
Turbacz
13
9
18-40
10
Szaflary
13
8
17-35
11
Przełęcz
13
8
14-34
12
Czarni
12
3
12-43

Ryb

Komentarze







reklama