- Po raz kolejny nie wiem co powiedzieć, chcieliśmy wygrać skończyło się inaczej. Mamy znowu kilka znakomitych okazji i je marnujemy, mieliśmy praktycznie dwa razy oddać strzał do pustej bramki a my tego nie robimy, brak słów po prostu- stwierdził szkoleniowiec Lubania.
- Wiem że chłopaki potrafią wygrywać udowadniali mi to wiele razy, jednak tej wiosny nam nie idzie, brakuje nam trochę szczęścia. Już na prawdę nie wiem gdzie robię błąd że nie potrafimy strzelać w stuprocentowych sytuacjach, zrobiłem zmiany w pierwszym składzie, zmieniłem ustawienie i nic. Pozostaje nam tylko trenować i czekać na przełamanie, bo bramki i zwycięstwa muszą w końcu przyjść. Na treningach wychodzi nam dosłownie wszystko, panuje świetna atmosfera, przychodzi mecz i znów to samo samo, brak skuteczności. No nie wiem na prawdę co więcej powiedzieć, musimy cierpliwie czekać na zdobycze bramkowe i zwycięstwo dzięki któremu nabierzemy wiary w siebie- podsumował Marek Żołądź.
Lubań Maniowy - LKS Mogilany 1-1 (0-0)
0-1 Liput 60
1-1 Pietrzak 67
LUBAŃ: Hładowczak - Komorek, Hałgas (60 Jędrol), Gąsiorek, Górecki (55 Babik) - Krzystyniak, Gogola, Talarczyk (46 Mikoś), Sral - Pietrzak, Waksmundzki (46 Kurnyta)
MOGILANY: Wróblewski - Myśków, Jurkowski, Dudała, Galos - Żuk, Majcherczyk, Niedźwiedź (60 Stypuła), Kanclerz (80 Filip) - Wojdała (70 Michalski), Liput (75 Ptaszek)
Bania










