15.04.2011 | Czytano: 1232

Klasa A:Najwyższa wkracza do akcji

Dla górali zaczyna się piłkarska wiosna. Co prawda podhalańskie „rodzynki” rozpoczęły już walkę o ligowe punkty od czwartej do szóstej ligi, ale dla kibica na Podhalu prawdziwy futbol zaczyna się gdy rusza klasa A. Często z przekąsem nazywana Serie A.

Jako ostatnia przystąpi do rundy rewanżowej. To wszystko przez zimę, która w górach znacznie dłużej się trzyma niż w innych regionach kraju. Mimo to nawet teraz nie jest pewne, czy futboliści zagrają w wiosennej aurze. Wydaje się, że raczej w błocie i chłodzie. Za oknami bowiem kwiecień plecień. Gdy piszę ten tekst sypie śnieg.

Naszego eksperta Daniela Siwora zapytaliśmy się czego oczekuje od piłkarzy, kto awansuje, a kto spadnie?

- Od piłkarzy ozcekuję poprawy gry w defensywie, bo linie obronne jesienią spisywały się bardzo słabo. Oczekuję też lepszej realizacji zadań taktycznych, by gra miała sens, a nie była to kopanina w stylu ja do ciebie, ty do mnie. Mam nadzieję, że trenerzy w okresie zimowym nad tymi elementami mocno pracowali. Zaniepokojony jestem faktem, iż kilka zespołów nie sparowało. W treningu ważnym elementem są gry kontrolne, by sprawdzić na jakim etapie przygotowań znajduje się drużyna. Nikogo nie usprawiedliwia, że wielu zawodników brało udział w rozgrywkach halowych, bo to nie ten samo co gra na trawiastych boiskach.

Uważam, że trzy zespoły – Jarmuta, Poroniec i Orawa – stoczą batalie o awans do zreformowanej piątej ligi. Zespoły te grały bardzo skutecznie jesienią, a szczawniczanie jeszcze świetnie bronili. Nie ma w tym zespole wybijających się zawodników, ale wszyscy grają równo. Poroniec i Orawa jeśli myślą o wyprzedzeniu Jarmuty nie mogą tracić głupio punktów, tak jak to czyniły jesienią. Długo Czarni liderowali i wydawało się, że wreszcie powalczą o awans. Tymczasem końcówkę rundy mieli słabszą i raczej nic nie wskazuje na to, że włączą się do walki o piątą ligę. Chociaż życzę im tego, bo bardzo długo grają w tej klasie rozgrywkowej, zawsze są w szpicy i jakoś w decydujących momentach nie podejmują walki o awans. Być może to będzie ich wiosna.

Dobra praca przynosi rezultaty w Lipnicy Wielkiej, ale jeszcze za wcześnie na sforsowanie bram piątej ligi, ale w przyszłym sezonie...

Wierchy i Lubań rozczarowały jesienią i czkam na ich rehabilitację. Rabczanie, niedawni szóstoligowcy, osłabili linię defensywną. Do Jordana odszedł filar tej formacji Majerski. Tylmanowanie z takim zapleczem juniorskim, ogranym w lidze małopolskiej, powinni wreszcie obudzić się ze snu.

Nic nie wskazuje na to, że drużyny środka tabeli - Wiatr, Huragan, Orkan i Chabówka – włączą się do walki o wyższe cele. Będą ciułać punkty, by jak najszybciej znaleźć się w bezpiecznej strefie, bo w każdej chwili mogą się osunąć i znaleźć w strefie zagrożonej. Zdziwiony byłem postawą Orkana, jednego z faworytów do awansu. Mam nadzieje, że solidnie przepracował zimę, a ma ku temu warunki - Orlik, piękny stadion i hala na miejscu. Ma gdzie trenować.

Najwięcej pracy zimą powinny wykonać zespoły – Sokolica, Zapora i ZOR najbliżej wylotki. Po reformie może się okazać, że całej trójki zabraknie w przyszłym sezonie w tej klasie rozgrywkowej. Mają o co walczyć i wierzę, że będzie to czysta walka, z ambicją i podnoszeniem umiejętności technicznych.

Na koniec życzę kibicom, by byli świadkami wielu wspaniałych widowisk, akcji i dużej ilości pięknych goli. Arbitrom, by zostawili w domu fałszywe gwizdki, by obowiązywała na boiskach zasada fair play.

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Jarmuta
13
30
25-14
2
Poroniec
13
27
38-17
3
Orawa
13
25
37-20
4
Czarni
13
22
28-19
5
Babia Góra
13
21
26-25
6
Wierchy
13
21
18-21
7
Lubań
13
20
20-16
8
Wiatr
13
18
20-22
9
Orkan
13
16
28-31
10
Chabówka
13
16
21-28
11
Huragan
13
15
20-24
12
Sokolica
13
10
23-38
13
Zapora
13
10
22-37
14
ZOR
13
10
14-29

XIV kolejka niedziela godzina 15.30:
ZOR Frydman – KS Chabówka,
Jarmuta Szczawnica – Czarni Czarny Dunajec,
Babia Góra Lipnica Wielka – Huragan Waksmund,
Orkan Raba Wyżna – Lubań Tylmanowa,
Wiatr Ludźmierz – Sokolica Krościenko,
Poroniec Poronin – Zapora Kluszkowce,
Orawa Jabłonka – Wierchy Rabka.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama