23.01.2011 | Czytano: 2952

Kasprzak był blisko Arsenalu (aktualizacja)

AKTUALIZACJA: - Ten chłopak ma ikrę i świetną technikę – twierdził, Andrzej Iwan. - Jeśli z dużą radością podejdzie do tego co robi, to nawet presja nie przeszkodzi mu, by pokazać pełnię swoich umiejętności. Jeśli pokaże to co nam pokazał, to nie stoi na straconej pozycji, by dostać się do finałowej ósemki, która otrzymają roczny kontrakt z Arsenalem Londyn – dorzucał Radosław Gilewicz o 17- letnim wychowanku Lubania Tylmanowa Bartłomieju Kasprzaku kilka chwil po ogłoszeniu wyników polskiego finału „Szansy” . Bartek ją wygrał.

W raporcie skautów mogliśmy wyczytać: fantastyczna technika, umiejętność gry oboma nogami, dryblingu i rozumienia sytuacji, świetne strzały i niekonwencjonalne działania sprawiają, że jest naszym numerem jeden.

10 czerwca ubr. w Soweto w Republice Południowej Afryki Arsene Wenger ogłosił program „Szansa”, dla młodych graczy, którzy w 2011 roku ukończą 18 lat. Z całego świata wybrano 100 piłkarzy, w tym gronie znalazło się dwóch Polaków – Rafał Kurzawa i Bartek Kasprzak. Od środy obserwowani byli przez trenerów. Arsene Wenger był najsurowszym egzaminatorem i dokonał wyboru najlepszych 32 piłkarzy, którzy w ścisłym finale walczyli o ósemkę. Nam miło, że w tym gronie znalazł się tylmanowianin, Bartek Kasprzak, który obecnie jest na wypożyczeniu w krakowskiej Garbarni.

- Z mojej drużyny wytypowano pięciu piłkarzy – mówi Bartek Kasprzak po dwóch dniach zajęć. – Udało mi się pozytywnie przejść testy w Warszawie i otrzymać bilet do Londynu. Czy mam tremę? Podchodzę do tego konkursu bez emocji. W pierwszych dniach mieliśmy testy sprawnościowe, szybkościowe, skoki test jo-jo. Nasze umiejętności ocenione zostaną dopiero podczas gierki. Na razie nie widać jakieś wielkiej różnicy. Wszyscy prezentują podobne umiejętności. Z wrażeń poza boiskowych, to kolacja z kilkoma piłkarzami Arsenalu, min. z Jackem Wilshere, Andriejem Arszawinem czy Nicklasem Bendtnerem. Czegoś takiego się nie zapomina. Zrobiliśmy sobie z nimi zdjęcia i zebraliśmy autografy.

W finałowym meczu Bartek zaliczył asystę przy bramce która dała zwycięstwo jego drużynie. Był chwalony przez obserwatorów, ale nie załapał się do ósemki. Otrzymał wskazówki od trenerów nad czym musi pracować. Bartkiem interesuje się Legia Warszawa. Już w jej barwach wziął udział w sparingu drużyny młodzieżowej i nawet zdobył bramkę.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama