Po kwadransie przewagę zaczęli uzyskiwać gospodarze. W 15 min blokowany Łojek nie zdołał wepchnąć piłki do siatki. Chwile później A. Rabiański podał dokładnie do Zubka, ale ten w sytuacji sam na sam dał sobie wybić futbolówkę z przed nóg. Ale co się odwlecze to nie ucieczce tak mówi piłkarskie porzekadło, bo w 20 minucie gospodarze objęli prowadzenie. Po wymianie piłki w środku pola A. Rabiański zagrał na skrzydło do Kuchty, ten ograł obrońcę i zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej. Do piłki doszedł młodziutki Robert Dziubasik i jak wytrawny snajper lekko trącił futbolówkę, która wpadła do siatki. W 23 minucie gospodarze przeprowadzili nie mniej efektowną akcję, w której bliski zdobycia gola był Janasik. W 30 minucie Watra zorganizowała wzorcową kontrę i goście mogą mówić o szczęściu, że nie stracili gola. W 40 minucie w walce o górną piłkę groźnej kontuzji uległ Marcin Zubek. Pechowego zawodnika z boiska zabrała karetka pogotowia. Ta sytuacja trochę zdekoncentrowała piłkarzy Watry, bo po zmianie stron to goście przejęli inicjatywę, ale na krótko. W 50 minucie gospodarze po rozegraniu piłki w polu karnym byli bliscy podwyższenia rezultatu. Robert Dziubasik strzelał z bliskiej odległości, ale bramkarz Olimpii instynktownie obronił ten strzał. Kolejne ataki przyniosły jednak gospodarzom drugiego gola. Dynamiczną akcję prawą strona przeprowadził Janasik, który z bocznej linii pola karnego zagrał piłkę do środka a nadbiegający Maciaś pewnie umieścił ją w bramce. Od tego momentu zaczął się koncert gospodarzy do tego stopnia pewnych swej przewagi, że bramkarz Truty wdawał się w pojedynki z napastnikami gości, co omal nie zakończyło się utratą gola. W 70 minucie Paweł Janasik udokumentował kolejnym golem dla swojego zespołu świetną postawę w tym meczu. Po 10 minutach gospodarze prowadzili już 4-0. Dalekie i dokładne podanie Łojka przejął Handzel, ale będąc w sytuacji sam na sam wyłożył piłkę Maciasiowi. Napastnik Watry dopełnił już tylko formalności. Kolejne gole górale z Białki zdobywali w nie mniej efektowny sposób. W 85 minucie na 5-0 podwyższył chwilę wcześniej wprowadzony Nowobilski a tuż przed zakończeniem meczu do bramki gości piłkę wpakował Maciaś tym samym ustanawiając wynik spotkania a dla siebie hac tricka.
Kotelnica-Watra Białka Tatrzańska – Olimpia Wojnicz 6-0 (1-0)
1-0 R. Dziubasik 20,
2-0 Maciaś 62,
3-0 Janasik 70,
4-0 Maciaś 80,
5-0 Nowobilski 85,
6-0 Maciaś 88.
Sędziował Bartłomiej Serafin z Nowego Sącza.
Żółte kartki: Kurzawski, Malisz.
Widzów 130.
Kotelnica-Watra: Truty – Kuchta (85 Nowobilski), Strama, Garcarz, Kowalczyk, Łojek, Zubek (40 Maciaś), A. Rabiański (82 P. Dziubasik), Janasik, R. Dziubasik (75 Bogaczyk), Handzel.
Olimpia: Kacper Zapała – Fryś, Pytka, Kuboń, Kusion, Kurzawski, Malisz, Ulas, Brawicz, Biernacki, Dzierwa (46 Dziaduła).
Ryb










