Gra się do dwóch wygranych. Pierwsze spotkanie rozegrane zostało w Janowie. Zaczęło się bardzo dobrze dla górali, którzy na początku 6 minuty objęli prowadzenie, po składnej akcji pierwszej formacji. Potem trafiła się okazja, by podwyższyć prowadzenie, jeden z rywali powędrował na ławkę kar. Nie udało się tego wykorzystać. Więcej, zaraz po wyjściu gracza z ławki kar gospodarze doprowadzili do wyrównania. Błąd w 18 minujcie kosztował podopiecznych Marka Ziętary stratę drugiego gola. Wydawało się, że na pierwszą przerwę jego podopieczni będą schodzić z jednobramkowym mankiem. Tymczasem… To gospodarze mieli bramkowa stratę, bo Nowotarżanie w 19 minucie, w odstępie 35 sekund zdobyli dwa gole. Przyjezdni przeważali, zasypując bramkarza SMS 19 strzałami, w odpowiedzi Zając musiał się zmierzyć \z ośmioma.
Druga tercja zakończyła się 14 sekund drugiej tercji. Powód? Rozwaliła się pleksa, a organizatorzy nie dysponowali wymiarów. Przerwa trwała 30, a na wymiarową osłonę lodowiska trzeba byłoby czekać ponad godzinę. Ustalono, że mecz dobiegł końca z winy organizatorów.
SMS PZHL Katowice - MMKS Podhale Nowy Targ (2:3,
0:1 Worwa – Kamiński – Słowakiewicz (5:10)
1:1 Kot (12:21)
2:1 Wanat – Łukaszewski – Wałęga (17:12)
2:2 Kamiński – Worwa – Majoch (18:24)
2:3 Worwa – Słowakiewicz (18:59)
SMS: Rydzoń – Bąk, Staniecko, Dawid, Kot, Domalewski – Wanat, Galant, Filip, Wałęga, Tyński – Łukaszewski, Kowalczyk, Kolendowicz, Nakonieczny, Pałącarz – Bocheński, Kwiatkowski, Zygmunt, Sikora, Strojny. Trener Artur Ślusarczyk.
MMKS Podhale: Zając – Majoch, Horzelski, Worwa, Słowakiewicz, Kamiński- Szlembarski, Pudzisz, Jarczyk, Malasiński, Bochnak – Wikar, Kamieniecki, Żółtek, Łojas, Gach, Bryniarsdki, Czyrkin. Trener Marek Ziętara.
Stefan Leśniowski










