13.09.2025 | Czytano: 2007

IV liga - Mała sensacja stała się faktem!

W dniu dzisiejszym IV liga rozgrywa swoją 9 kolejkę. Watra Białka Tatrzańska wyjechała w delegację do Krakowa na boisko Garbarni, natomiast Lubań w ten weekend pauzuje.


Garbarnia Kraków – Watra Białka Tatrzańska 0:1 (0:1)
0:1 Gimenez 41’

Składy:
Garbarnia Kraków: Zwijacz, Wójcik, Kowalski, Sarga, Kutrzeba, Seweryn, Włodarek, Wojtaszek, Hajduk, Khodyriev, Gumula
Rezerwowi: Buczyński, Podkowa, Bigosiński, Wilk, Nieckula, Paczka, Wielecki, Zhosan, Grzybowski

Watra Białka Tatrzańska: Kobal, Porębski, Łukaszczyk, Gimenez, Styrczula, Pullen, Lutsenko, Rudzki, Okas O, Pochroń, Ustupski
Rezerwowi: Okas J, Kostrzewa, Kozłowski, Bryja, Okas J
Trener: Łukasz Cabaj

Sędziowie: S. Biernat (G), K. Rumian, M. Aleksa

Pierwszy kwadrans należał do Garbarni którzy przycisnęli gości ale nic z tego nie wynikało. Następnie kilkanaście minut było bezbarwne a na boisku nic się nie działo. Garbarnia zaatakowała w 30 minucie oddając groźny strzał na bramkę Watry ale Kobal fantastycznie obronił. W 41 min. Watra wyszła na prowadzenie. Po składnej akcji do piłki doszedł Gimenez i pięknym technicznym lobem umieścił piłkę w siatce.
W drugiej połowie Garbarnia próbowała doprowadzić do remisu a Białka starała się odgryzać groźnymi akcjami. W 50 min. groźny strzał obok słupka oddał zawodnik Garbarni, a w 80 minucie po stałym fragmencie gry napastnik gospodarzy z 6 metrów będąc nie pilnowany uderzył z główki obok słupka. Do końca meczu obraz gry się nie zmienił i piłkarze z Białki Tatrzańskiej wywieźli z Krakowa zasłużone 3 punkty sprawiając niemałą sensację.
Bardzo się cieszymy z trzech punktów choć uważam że nie zagraliśmy jakiegoś wybitnego meczu – ocenia trener Watry Łukasz Cabaj. Nie jechaliśmy do Krakowa jako drużyna która łatwo sprzeda skórę i tak właśnie się zaprezentowaliśmy. Rozsądnie się broniliśmy grając solidnie w destrukcji. Brakowało mi trochę gry do przodu ale też tak się gra jak przeciwnik pozwala. W ostatnich spotkaniach mimo dobrej gry tych punktów było niewiele a po ostatnich derbach byliśmy przytłoczeni bo zagraliśmy słaby mecz. Dlatego też cieszę się że sprawiliśmy psikusa tym którzy nas skreślali i sprawiliśmy miłą niespodziankę.

Robert Siemek

Komentarze







reklama