Obsada nie należała do najlepszych, ale to nie zmienia faktu, że zakopiańczyk przełamał złą passę. W pierwszym skoku uzyskał 127,5 metra i okazał się najlepszy na półmetku konkursu. Wyprzedził Austriaka Niklasa Bachlingera (130,5 metra) i Japończyka Sakutaro Kobayashiego (127 metrów), którzy tracili do Polaka 0,9 punktu.
Kot wytrzymał presję i pomimo ataków rywali wygrał zawody, skacząc w finałowej serii 132,5 metra. Mazurka Dąbrowskiego na podium wysłuchał także Kamil Stoch. Wskoczył na trzecie miejsce z ósmego po pierwszej serii ( 126 metrów). W finałowej serii wylądował cztery metry dalej. Drugą pozycję przegrał o 0,1 pkt. z Niklasem Bachlingerem z Austrii (dwa razy po 130,5 metra).
Poza Kotem i Stochem w trzydziestce znaleźli się jeszcze 10. Dawid Kubacki (123,5 i 127 metrów) oraz sklasyfikowani ex aequo na 12. miejscu Piotr Żyła (123,5 i 121 metrów) i Aleksander Zniszczoł (122,5 i 123,5 metra).
Stefan Leśniowski










