Lubań Maniowy – Glinik Gorlice 0:0 (0:0)
Składy:
Lubań Maniowy: Sikora J, Janeczek, Potoniec, Kasperczyk, Duda, Pluta, Gruszkowski, Faron, Zaika, Sutor, Chlipała Jan
Rezerwowi: Chlipała Jerzy, Klag, Podgórski, Zahora, Bryja, Jandura, Plewa, Firek, Bałos
Glinik Gorlice: Czochór, Mikhenko, Dąbrowski, Geci, Andoni, Gogola, Koźma, Supel, Gazda, Gambał, Stasik
Rezerwowi: Drąg, Rojek, Olejnik, Kukla, Bryła, Szafran
Na inaugurację nowego sezonu 2025/26 Lubań Maniowy po dobrym widowisku zremisował w dniu dzisiejszym na własnym boisku z Glinikiem Gorlice.
Pierwsza połowa była pod dyktando Glinika – ocenia trener Lubania Łukasz Schreiner. Wydaje mi się że goście lepiej weszli w mecz i kontrolowali ten czas gry. Po zmianie stron to nasza drużyna była już zdecydowanie lepsza. Mieliśmy nawet jedną sytuację stuprocentową ale jej nie wykorzystaliśmy. Tak więc uważam że remis jest wynikiem sprawiedliwym. Oceniając już na chłodno po meczu uważam że jeden punkt zdobyty z drużyną która jest pretendentem do awansu należy uszanować.
Watra Białka Tatrzańska – Puszcza II Niepołomice 3:2 (2:2)
1:0 Gimenez 11’
1:1 Ruszkiewicz 27’
2:1 Bocheńczak 31’
2:2 Ptak 41’
3:2 Bocheńczak 52’
Składy:
Watra Białka Tatrzańska: Kobal, Porębski, Łukaszczyk, Gimenez, Styrczula, Pullen, Płonka, Lutsenko, Rudzki, Okas O, Bocheńczak
Rezerwowi: Okas J, Remiasz P, Remiasz K, Lupa K, Pochroń
Trener: Łukasz Cabaj
Puszcza II Niepołomice: Gadowski, Snopek, Żołek, Gil, Pasternak, Pieprzyca, Ruszkiewicz, Kusiak, Sendor, Ster, Ptak
Rezerwowi: Smok, Brożek, Gaweł, Kurczyna, Kurek, Kuzera, malina
Sędziowie: Śląski M (G), Wroński J, Bodzioch M
Doceniamy punkty które zdobyliśmy – ocenia zawody nowy trener Watry Łukasz Cabaj. Nie jesteśmy do końca zadowoleni z przebiegu tego spotkania bo już w pierwszej odsłonie mogliśmy zamknąć mecz mając ku temu bardzo wiele sytuacji. Tymczasem dostaliśmy dwa gole ze stałych fragmentów gry i na przerwę schodziliśmy z wynikiem remisowym. W szatni mówiłem zawodnikom ażeby zachowali spokój i grali to co sobie założyliśmy. Co prawda pod koniec spotkania zostaliśmy zepchnięci do defensywy ale nadal wyprowadzaliśmy groźne kontry i udało się nam strzelić zwycięską bramkę. Koniec końców najważniejsze są punkty i kolejny pojedynek już w środę.
Robert Siemek
|










