IV Liga - wicelider za mocny !
Rozpoczęła się 33 kolejka IV Ligi. Do Maniów przyjechał wicelider z Gorlic. Watra dziś pauzuje mając 3 pkt za mecz z Podhalaninem Biecz który wycofał się z rozgrywek.
Lubań Maniowy – Glinik Gorlice 0:2 (0:1)
0:1 Śliwa 41’
0:2 Gogola (rzut karny)
Składy:
Lubań Maniowy: Sikora, Janeczek, Drobnak, Potoniec, Kasperczyk, Jandura, Czajkowski, Firek, Magdziarczyk, Zaika, Wajsak
Rezerwowi: Chlipała Jerzy, Chlipała Jan, Misiura, Bałos, Sobuś, Plewa, Pluta, Kolasa, Faron
Trener: Łukasz Schreiner
Glinik Gorlice: Krawczyk, Mikhenko, Rząca, Drąg, Śliwa, Gogola, Koźma, Kuliga, Gazda, Zięba, Stasik
Rezerwowi: Czochór, Dąbrowski, Babeshko, Grela, Olejnik, Kukla, Martuszewski
Nie udało się dziś Lubaniowi zdobyć punktów. Wicelider z Gorlic okazał się za mocny dla piłkarzy z Maniów.
Wygrała dziś drużyna skuteczniejsza – relacjonuje trener Lubania Łukasz Schreiner. Pierwsze trzydzieści minut były wyrównane, jednakże w ostatnim kwadransie goście nas przycisnęli i wykorzystali nasz błąd strzelając bramkę. Po przerwie musieliśmy się odkryć i atakować. Glinik skupił się na kontratakach i jedna akcja w końcówce meczu przyniosła im rzut karny który wykorzystali. Glinik polega na swoich indywidualnościach które posiada w zespole jak np. Śliwa. My niestety mamy problem z wykończeniem sytuacji i lepszą skutecznością pod bramką przeciwnika.
Robert Siemek










