To wieloletni działacz w KS Wierchy Rabka-Zdrój, w którym działał charytatywnie w latach 2013 -2017. Był osoba dobrą oraz ciepłą. Zawsze emanowała od niego pozytywna energia. Kochał sport, kochał piłkę, kochał swoje Wierchy. Każdego traktował równo, był osobą prostą bez wywyższania się. W klubie odpowiadał za sprawy takie jak dbanie o teren wokół stadionu, prał stroje wszystkich grup, odpowiadał za porządku we wszystkich pomieszczeniach. Były
momenty, że w święta czy wakacje przesiadywał w klubie, żeby wszystko było przygotowane do sezonów piłkarskich. Pełnił też rolę kierownika drużyny w młodszych grupach, a nawet zdarzało się, że był kierowcą. Nigdy nie przeszedł obojętnie wobec drugiego człowieka. Bardzo lubiana a w szczególności pomocna. Jego odejście dla wielu jest szokiem. Jurku spoczywaj w pokoju.










