26.03.2025 | Czytano: 9367

Kiedyś był hokej, jarmark, a także kożuchy…

Z tych trzech rzeczy słynął Nowy Targ, no i jeszcze z kombinatu obuwniczego. Dzisiaj nie ma już kożuchów, NZPS, a hokej dogorywa, jak już nie umarł.



 
Doprowadzili do tego ci  , którzy  uznawali się za zbawicieli. No i po nich trzeba posprzątać. Czyli wysłać sygnał SOS dla ratowania „Szarotek”, najbardziej kojarzonych ze stolicą Podhala. Nawet tam gdzie nie ma hokeja, jak się powie, że jesteś z Nowego Targu, to kojarzy się z hokejem.  No właśnie. Spotkanie chicagowskie po latach, było nasączone troską o przyszłość 19 – krotnego mistrza kraju,  troską o stan "zdrowia"  92 – latka.
 
LIST OTWARTY
Do Władz Miasta,
Stowarzyszeń działających w mieście,
Dyrekcji Szkół i instytucji nowotarskich,
redakcji lokalnych gazet i portali internetowych.


Nie Pozwólmy zginąć SZAROTKOM. Nie przyglądajmy się i nie krytykujmy, nie bądźmy obojętni. W świecie pełnym zagrożeń i w obecnej rzeczywistości spróbujmy zbudować wspólnotę pamiętając o tej powojennej, która doprowadziła do rozwoju Miasta i która stworzyła i zbudowała -mówiąc dzisiejszym językiem marketingowym - pierwszy na Podhalu produkt jakim był Klub Sportowy Podhale i jego drużynahokeja na lodzie, zwana popularnie SZAROTKAMI.
 
Jakie to były czasy ,najlepiej oddaje Bartek Topa - aktor i producent filmowy, nasz Krajan urodzony w Nowym Targu, który w jednym z wywiadów między innymi tak mówi o tych czasach w których się wychował. „Dzieciństwo przypadło na komunę, ale nie było wcale źle. W ogóle mnóstwo trenowałem: pływanie, siatkówka, lekkoatletyka. Skakałem o tyczce, w dal, wzwyż, pchałem kulą, biegałem przez płotki. Choć najważniejszy był hokej. Lata 70/80 to był złoty wiek Szarotek z Podhala Nowy Targ. Dwanaście lat z rzędu zdobywali mistrzostwo Polski. Znałem cały skład, to byli moi bohaterowie. Dobrze jeździłem na łyżwach, z chłopakami rozgrywaliśmy mecze, bramkami były tornistry”.
 
W lutym tego roku wpłynęła 100-na rocznica powstania Polskiego ZwiązkuHokeja na lodzie. Klubem nr 1 tego stulecia w Polsce jest Podhale Nowy Targ, nasze ukochane SZAROTKI. Sport jest dziedziną kultury i najpowszechniejszym środkiem wychowawczym jaki zna współczesna cywilizacja. Hokej na lodzie jest najszybszą z gier zespołowych, najtrudniejszą jeśli chodzi o koordynacje ruchową i bije obecnie w Europie zachodniej wszelkie rekordy (Szwajcaria, Niemcy) publiczności na meczach ligowych,  gdzie średnia liczba kibiców to kilkanaście tysięcy i zbliża się do frekwencji w kanadyjsko - amerykanskiej NHL.
 
W takiej to dyscyplinie Nasze Podhale w latach 70-tych utrzymywało
Reprezentację Polski (ponad dwie piątki na trzy w składzie) w gronie ośmiu najlepszych zespołów narodowych na świecie. Na takie wyniki Podhale pracowało żmudnie około 15 lat. Potrafiło wyszkolić zawodników na światowym poziomie. Udowodniliśmy wówczas, że kierowani przez mądrych, kompetentnych i oddanych sprawie działaczy (była to elita Miasta), trenowani przez trenerów pasjonatów i czeskiego trenera Frantiska Voriska (który pracując w Polsce trzy lata w Podhalu ustawił szkolenie na 20 lat do przodu, potrafili się wspiąć na wyżyny europejskiego poziomu). Warto wspomnieć występy Podhala w latach 60-tych w Interlidze i mecze z Dynamem Berlin, Dynamem Weiswasser oraz Skodą Pilzno. Trzeba jeszcze przypomnieć, że początki świetności Klubu przed powstaniem NZPS Podhale opierały się na darczyńcach prywatnych takich jak między innymi Panowie Borek, Hodorowicz, Paś, kuśnierze nowotarscy, oraz na wsparciu PSS Społem, GS-u, PZGS-u. Częstym były zbiórki do kapelusza potrzebne na wyjazdy na mecze ligowe.
 
Historia Podhala pod opieką NZPS Podhale to kolejny rozdział w historii Klubu i jego rozwoju. Dyrektorzy NZPS przynoszeni w teczce szybko przesiąkali atmosferą hokejową jaka panowała wśród załogi i stawali się w większości prawdziwymi entuzjastami hokeja na lodzie stając na wysokości zadania.
 
Przyszedł czas w latach 90-tych, kiedy Klub objął Pan Wiesław Wojas, który pokazał, że mając serce i rozum do wydawania własnych pieniędzy na sport można zbudować drużynę, która przez parę lat niemiała konkurencji w Polsce. Przyszły nowe czasy i profesjonalizacja sportu. Przez Klub przewinęli się uzurpatorzy, ambicjonerzy bez pokrycia i w końcu i oszuści. Przyszedł czas by ochronić nasze dziedzictwo i z powrotem przywrócić nowotarskiemu
społeczeństwu Klub na jaki zasługuje.
 
Liczymy, że prokuratorzy którzy prowadzą śledztwa w obydwóch klubach oraz Sąd unaocznią jaki klub nie powinien być, a jak miałby być zorganizowany i prowadzony. Proponujemy Panu Burmistrzowi zorganizowanie konkursu na projekt organizacji naszego Klubu, aby w oparciu o tradycje funkcjonował w oparciu o obowiązujące prawo i był prowadzony przez ludzi o odpowiednich kwalifikacjach, znających standardy zarówno profesjonalnego hokeja jak i rolę wychowania młodzieży. My natomiast ufundowalibyśmy nagrodę dla najlepszego projektu. Konkurs dałby nam odpowiedź czy są ludzie nie anonimowi w Nowym Targu, którzy mają wiedzę i kwalifikacje do prowadzenia klubu we współczesnej polskiej rzeczywistości. W dużym stopniu uniknęlibyśmy błędów jakie zostały popełnione w poprzednich latach. Równocześnie apelujemy do Prezesa i Członków Zarządów Młodzieżowego Klubu Podhale, którzy mają nasze zaufanie, aby nie zrażali się trudnościami jakie napotykają na drodze do uzdrowienia sytuacji w obydwóch klubach. Również apelujemy do władz miasta o pomoc w wyjściu z kryzysu Młodzieżowego Klubu i
większą kontrolę środków finansowych przeznaczanych na obydwa kluby. Ponieważ sport dzieci i młodzieży jest zapisany w ustawie samorządowej jako zadanie własne gminy.  Liczymy że wspólnie z Zarządem Młodzieżowego Klubu Miasto stworzy satysfakcjonujący model jego funkcjonowania. Zachęcamy wszystkich do budowania wspólnoty w mieście, bez istnienia której  społeczeństwo nie jest w stanie realizować celów,  nie tylko sportowych,  ale innych społecznych i gospodarczych. Pamiętając skandowane przez sympatyków klubu na meczach hokejowych hasło „małe miasto, wielki klub od kołyski aż po grób” zacznijmy wspólnie jego ideę realizować. Idzie przecież o honor.
 
Pozdrawiamy serdecznie najwierniejszych kibiców, którzy do końca towarzyszyli drużynie w jednym z najtrudniejszych sezonów hokejowych w historii Naszego Klubu. Piękna Sprawa. Niech „hej, hej, Podhale” wykrzyczane przez nas na spotkaniu pod batutą Marka
Dutka, zupełnie spontanicznie niesie dobrą energię z Wietrznego Miasta do stolicy Podhala aż po same Tatry.
 
podpisy członków założycieli i gości honorowych
Spotkania: Czesław Borowicz, Tadeusz Watychowicz, Leszek Jachna
Członkowie honorowi: Adam Pełeński, Adam Szopinski, Jerzy Jachymiak
 

Komentarze







reklama