23.03.2025 | Czytano: 1382

V liga: Metamorfozy po przerwie

Ruszyła runda rewanżowa V ligi wschodniej. Gród ostudził zapędy szaflarzan, którzy mieli ochotę sprawić niespodziankę w pojedynku z drużyną aspirującą do awansu. W Tarnowie, Jordan napotkał silny opór ze strony gospodarzy.

Tarnovia Tarnów – Jordan Jordanów 1:1 (1:0)
Bramka dla Jordana: Radoń 77
Jordan: Teper – J. Bachul, P. Bachul, Książek, Tyrpa, Jeziorski, Wróbel (60 Stasik), Jędrocha (46 Wójciak), Radoń (85 Macioł), Hanusiak (60 Buda), Gancarczyk

W początkowej fazie meczu, zarysowała się lekka przewaga gospodarzy. Tarnowianie objęli prowadzenie w 18. minucie gry, zdobywając gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Po przerwie, obraz na murawie zmienił się diametralnie. Z każdą minutą, goście zwiększali napór na bramkę rywala, stwarzając kolejne okazje. Na efekt czekaliśmy do 77. minuty. Po firmowym zejściu Gancarczyka w pole karne, snajper Jordana ostemplował słupek, a w odpowiednim miejscu znalazł się dobijający futbolówkę do sieci Radoń.

LKS Szaflary – Gród Podegrodzie 2:7 (1:1)
0:1 Kumor 9
1:1 Wojtanek 11
2:1 Bryjak 54
2:2 Łatka 58
2:3 Kumor 60
2:4 K. Salamon 63
2:5 A. Salamon 80
2:6 Ciapała 86
2:7 Ciapała 90
Szaflary: Żuk – Maciasz, Bryja, Rusnaczyk (78 Kasperek), Wójciak, Pawlikowski (63 Kowalczyk), Furczon (84 Krupa), Florek, Wróbel (84 Stanczak), Wojtanek (78 Hreśka), Bryjak

Szaflarzanie w pierwszej odsłonie toczyli wyrównany bój z faworyzowanym wiceliderem z Podegrodzia. Mało tego, w 58 minucie gry, gospodarze tego starcia sensacyjnie wyszli na prowadzenie. Niestety, na odpowiedź gości nie trzeba było czekać długo. Ostatnie pół godziny gry było spektaklem jednego aktora. Gród zaaplikował w tym czasie swojemu rywalowi kolejne pięć trafień.

kk/

Komentarze







reklama