Po wczorajszej wysokiej przegranej również dzisiaj musieliśmy przełknąć gorycz porażki. Martwią stracone gole i wczoraj i dzisiaj. Gra obronna pozostawia wiele do życzenia. Optymizmu coraz mniej jeśli chodzi o przyszłość nowotarskiego hokeja.
„Szarotki” fatalnie rozpoczęły spotkanie, tracąc gola już po 97 sekundach gry. Taki początek może każdemu ;podciąć nogi, tym bardziej zespołowi, który już wczoraj przegrał i miał nóż na gardle, by pozostać w turnieju. Oświęcimianie wykorzystali ten fakt i w 9 minucie prowadzili 3:0. Co nieco górale obudzili się w drugiej odsłonie, która wygrali, ale zdołali odrobić tylko bramkę straty. W trzeciej tercji unici kontrolowali wydarzenia na tafli. Gdy rywal zdobył gola, oni odpowiadali szybko dwoma trafienia. Nowotarżanie zdobywali gole tylko wtedy, gdy rywal grał w osłabieniu. Tak padła dla nich druga i trzecia bramka.
Unia Oświęcim – MMKS Podhale Nowy Targ 8:4 (3:0, 0:1, 5:3)
1:0 Hudziak – Domalewski – Uszakow (1:37)
2:0 Kukla – Płatacz (6:01)
3:0 Kozak (8:25)
3:1 Żółtek – Bryniarski (28:33)
4:1 Płatacz (42:42)
4:2 Michalski – Żółtek – Sitnik (44:07 w przewadze)
5:2 Hudziak – Kot – Dawid (45:01)
6:2 Prokopiak – Dawid (47:01)
6:3 Sroka – Łojas - Żółtek (53:14 w przewadze)
7:3 Hudziak – Prokopiak – Płonka (54:58)
8:3 Dawid – Wisniowski (567:10)
8:4 Błach – Rusnak (57:23)
Unia: Jóźwiak – Staniecko, Kukla, Ziober, Prokopiak, Płonka – Wanat, Domalewski, Hudziak, Kot, Dawid – Paweł Płatacz I, Ludwinek, Wiśniowski, Paweł Płatacz II, Kusak – Ziankow, Stelmach, Uszakow, Kozak, Witek. Trener Wojciech Stachura.
MMKS Podhale: Zając - Bury, K. Gach, Łojas, Żółtek, Bryniarski – Węglarczyk, Sitnik, Melniczuk, Czyrkin, Sergiienko - Gudych, Miszczyszyn, Sroka, Michalski, K. Gach - Jastrzębski, Błach, Rusnak. Trener Grzegorz Brejta.
Stefan Leśniowski










