26.02.2025 | Czytano: 1387

THL. Postawili się, ale...

Jeśli ktoś myślał, że sanoczanie i sosnowiczanie po dwóch wysokich porażkach nie będą w stanie postawić się faworytom, to był w błędzie.



 
W Sosnowcu zaczęło się sensacyjnie. Sirkia i Krężołek zmusili do kapitulacji Murraya i Zagłębie w połowie meczu powadziło 2:0, a po kolejnych 10 minutach schodzili na przerwę prowadząc  2:1 (Englund) i…
 
Obawiano się czy sosnowiczanie  nie dadzą się dogonić rywalowi, bo w sezonie zasadniczym często w końcówkach meczu tracili to, co wypracowali w dwóch pierwszych tercjach. No i dali się doścignąć.  W 52 minucie Dupuy doprowadził do wyrównania, a gol uznany został po analizie wideo. Więcej goli już nie padło w regulaminowym czasie. W 66 minucie złotego gola zdobył Dupuy.
 
Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 2:3 D  (0:0, 2:1, 0:1; 0:1)  Stan rywalizacji do czterech wygranych: 0:3
 
Z kolei tyszanie po 40 minutach prowadzili tylko 3:2, chociaż, po trafieniach Kucharskiego Monto, mieli świetne wejście w mecz. Łatwo przyszło, więc… Chyba stwierdzili, że po wysokich wygranych u siebie,  teraz już mają przeciwnika na łopatkach. Ten jednak uwolnił się od „uchwytu” zapaśniczego i jeszcze przed pierwszą przerwą po golach Filipiaka i Florczaka  doprowadził do wyrównania. Do 37 minuty sanoczanie dzielnie odpierali ataki gości i dopiero wtedy Alanen ponownie wyprowadził ich na powadzenie podczas gry w przewadze. W trzeciej tercji już wszystko wróciło na właściwe tory. Gole Kakkonena i Ubowskiego postawiły pieczęć na trzeciej wygnanej ekipy z piwnego miasta.   
 
Texom STS Sanok – GKS Tychy  2:5 ( 2:2, 0:2, 0:2). Stan rywalizacji do czterech wygranych: 0:3
 
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama