Liga Tatrzańska rozgrywana jest pod honorowym patronatem Wójta Gminy Bukowina Tatrzańska.
Pump It – Dunajec 13:0
Gole: Furczoń 6, Stanczak 3, Worwa 2, Mucha, Kantor,
Pump It: Ciszek 3, Kantor 3, Worwa 3, Mucha 3, Furczoń 4, Stanczak 3, Słowakiewicz 3.
Dunajec: Ludzia 1, Kołodziejczyk A 2, Kołodziejczyk K 1, Sral 2, Kozieł 2, Hryc 1, Jurkowski 1.
Zawody strzeleckie urządzili sobie gracze Pump It. Królem strzelców w tym mini turnieju okazał się Kuba Furczoń, strzelając aż 6 goli. Mimo braku głównego reżysera gry Pump It, czyli Łukasza Siaśkiewicza nie mieli problemów z zainkasowanie kompletu punktów. Dla Dunajca – mecz do zapomnienia.
Wierchy – Gronik 3:6
Gole: Włodarczyk 2, Truty – Groński 2, Brynczka Ł , Brynczka B, Kopeć, samobój.
Wierchy: Duda 2, Trzoniec 3, Włodarczyk 3, Truty 3, Wójciak 2, Żółtek 2.
Gronik: Szaflarski 3, Kopeć 3, Baran 3, Groński 4, Brynczka 3, Brynczka B 3, Kozioł 3, rzywnowicz 3, Fryźlewicz 3, Błachut 3.
Szybki, zacięty i interesujący mecz. Obie drużyny nie trzymały się kurczowo swoich bramek tylko chciały atakować, zdobywać gole. Pierwsza część spotkania ze wskazaniem na Gronik i wynik też to odzwierciedlał. Prowadzili 3:1 i zapewne liczyli na zwiększenie przewagi. Nic z tego – Wierchy wyraźnie poprawiły swoją grę i na początku drugiej połowy szybko doprowadziły do remisu. Mecz zaczął się od nowa! Spotkanie stało się od tego momentu nerwowe, sporo fauli i gry nieczystej. Z tego zamieszania lepiej skorzystali Gronkowianie wychodząc na prowadzenie po strzale Łukasza Brynczki. To spowodowało, że Wierchy musiały zdecydowanie zaatakować i w rezultacie zamiast zremisować zostali dwukrotnie skontrowani i zeszli z boiska pokonani…
Granit – Inter Podhale 5:1
Gole: Maryniarczyk, Gnida, Waksmański, Sarna, Sztuczka - Stołowski
Granit: Gogola 3, Sarna 3, Kiernoziak 3, Milon 3, Gnida 3, Waksmański 4, Gryglak 3, Wojeński 3, MAryniarczyk 3, Matoniak 3, Sztuczka 3
Inter Podhale: Szaflarski 3, Stołowski 3, Stołowski K 2, Żulewski 2, Budz 2, Pacyga 2.
Wynik sugeruje wyraźną wygraną Granitu ale mecz wyglądał całkiem inaczej. Długo wynik oscylował wokół remisu i był bardzo wyrównany. Strzelane rozpoczął Paweł Sztuczka skutecznie wykańczając cudowne podanie od Daniela Waksmańskiego. Następnie A.Stołowski wyrównuje po mega błędzie Kiernoziaka i Gogoli w bramce.
Druga część meczu to nadal bardzo wyrównana gra, prowadzona w szybkim tempie i z wieloma okazjami strzeleckimi. I w tych okazjach skuteczniejsi trochę byli gracze Granitu wychodząc w 30 minucie na dwubramowe prowadzenie. Inter Podhale próbując wyrównać „nadział” się na kontrataki kończąc tym samym mecz z zerowym wynikiem punktowym.
Harnaś – Migrond 0:3 wo










