Pod koniec pierwszej tercji przyjezdni objęli prowadzenie. Bochnak sfinalizował trójkową akcję swojej formacji. Gospodarze w drugiej tercji próbowali odrobić straty. Ich ataki odpierał golkiper Podhale Peszeki, jednak w połowie meczu skapitulował. Remis po 40 minutach sprawił, iż trzecia odsłona zapowiadała się bardzo ciekawie.
I takowa była. Sporo w niej było walki, wymiany ciosów (czytaj: akcji). Kto pierwszy popełni błąd? Popełnili go gospodarze i Szlembarski znalazł sposób na pokonanie białoruskiego golkipera. Miejscowi dążyli do zmiany rezultatu. 2 minuty i 17 sekund przed końcem gospodarze wycofali bramkarza. 11 sekund później Michalski złapał karę. Janowianie grali w szóstkę przeciwko czwórce Podhalan. W tercji górali się kotłowało, ale defensywa i Słowak między słupkami Podhala nie pozwoli się trafić Po emocjonującym trzy punkty pojechały do Nowego Targu.
Naprzód Janów Katowice - MMKS Podhale Nowy Targ 1:2 (0:1, 1:0, 0:1)
0:1 Bochnak – Worwa – Długopolski (17:07)
1:1 Panasiuk – Kozlowski (30:07)
1:2 Szlembarski – Bochnak (51:10)
Naprzód: Ilya Saroka – Schmidt, Kania, Musioł, Skrodziuk, Kaczyński – Kruszyński, Sitnik, Gruca, Ustynow, Ksiondz – Szlomski, Chodor, Kowalczuk, Moś, Lebek – Yan Saroka, Kozlowski, Panasiuk.
MMKS Podhale: Peszeki – Bury, Bryniarski, K. Malasiński, Długopolski, Worwa – Nykaza, J. Malasiński, T. Kapica, Valtonen – Pudzisz, Szlembarski, Żółtek, Sergiienko –Michalski, Bochnak. Trener Markku Kylionen.
Stefan Leśniowski










