Efektem dobrej gry było prowadzenie 3:0. Niestety potem młodzi zawodnicy zapomnieli, iż tylko dyscyplina i konsekwencja w wypełnianiu poleceń trenera przynosi wymierne efekty. Tego zabrakło w trzeciej tercji i gospodarze złapali kontakt. Na szczęście na więcej górale im już nie pozwolili.
- Ciężki mecz – twierdzi trener Marek Ziętara. - Bo SMS zwolnił janowianom sześciu chłopaków. Niemniej przez dwie tercje kontrolowaliśmy wydarzenia na tafli. Graliśmy mądrze zarówno w defensywie jak i obronie. Przewagę mieliśmy na krążku. No cóż, w trzeciej tercji wkradła się nonszalancja w nasze poczynania. Zapomnieliśmy, iż hokej to gra zespołowa. Każdy próbował indywidualnych akcji, a w takich przypadkach nie trudno o błędy. Oba gole janowianie zdobyli po naszych stratach krążka. Cieszy wygrana. Z trzema punktami wracamy do domu.
Naprzód Janów Katowice - MMKS Podhale Nowy Targ 2:3 (0:1, 0:2, 2:0)
0:1 Kołtunik – Melniczuk (16:18)
0:2 Czyrkin – Gach – Rusnak (21:27)
0:3 Karpiński – Melniczuk (29:37)
1:3 Kosmęda (48:16)
2:3 Hudziak (51:57)
Naprzód: Dzmitrijew (28:27 Kowalik) – Łukaszewski, Stępień, Bulas, Apiacionak – Gądzik, Świątkowski, Olifirczuk, Lubczyk, Panasiuk – Strzelec, Kowalczyk, Strojny, Kosmęda, Hudzik. Trener Jakub Radwan.
Podhale: Bugajow - Gercyk, Węglarczyk, Melniczuk, Błach - Budzyk, Gach, Czyrkin, Zaręba, Rusnak – Gudych, Stanek, Karpiński, Michalski, Kołtunik – Kolendowicz, Jastrzębski. Trener Zdzisław Zaręba.
Stefan Leśniowski










