10.09.2023 | Czytano: 1540

MPJMł. Na własne życzenie (+ zdjęcia)

Juniorzy młodsi Podhala rozpoczęli ligowe zmagania od potyczki z bytomską Polonią.


 
To goście objęli prowadzenie, ale podopieczni Marka Ziętary szybko odpowiedzieli i na pierwszą przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem. Podhale mogło wyżej prowadzić, bo miało mnóstwo kapitalnych sytuacji, by posłać krążek do bramki. Niestety skuteczność pozostawiała dużo do życzenia. I to się zemściło. Prowadzenie  utrzymywało się aż do 52 minuty. Wtedy przytrafił się gruby błąd nowotarżan, którzy grali w przewadze. Strata krążka spowodowała, iż Zavadski doprowadził do wyrównania. Można rzec, że ten zawodnik okazał się katem „Szarotek”, no 53 sekundy przed zakończeniem regulaminowego czasu zdobył bramkę na wagę zwycięstwa.
 
- Przegraliśmy mecz, którego nie powinniśmy przegrać – złości się Marek Ziętara. – Oddaliśmy 50 strzałów na bytomską bramkę. Trzeba jednak powiedzieć, że bramkarz znakomicie interweniował. Bytom praktycznie nie stwarzał groźnych sytuacji. Do feralnych minut graliśmy bez błędów w defensywie. Aż tu pojawił się wtedy, gdy byliśmy w liczebnej przewadze na lodzie. Źle ustawiliśmy się i poszła kontra. Potem straciliśmy krążek w rogu lodowiska.
 
MMKS Podhale Nowy Targ – BS Polonia Bytom 2:3 (2:1, 0:0, 0:2)
0:1 Tyński – Spurgiasz (3:39)
1:1 Michalski – Gach (4:32)
2:1 Węglarczyk – Melniczuk (6:28 w przewadze)
2:2 Zavadski (51:37 w osłabieniu)
2:3 Zavadski (59:07 w przewadze)
MMKS Podhale: Bugajow -  Sroka, Budzyk, Melniczuk, Błach, Czyrkin – Gercyk, Gudych, Karpińki, Zaręba, Rusnak – Gach, Węglarczyk, Kołtunik, Michalski, Kolendowicz – Stanek, Jastrzębski.  Trener Marek Ziętara.
Polonia:  Jaworski – Szybalski, Tyński, Hornik, Pietrow –Janda, Konenc, Makarski, Spurgiasz, Zavadski – Bartoszewicz, Dyrka, Magdziak, Szyszka, Barlik. Trener Andrzej Secemski.
 
Stefan Leśniowski
Foto Andrzej Pabian
 

Komentarze









reklama