24.05.2023 | Czytano: 1759

MŚ. Oj działo się, działo

Za nami faza grupowa mistrzostw świata Elity. Były niespodzianki, sędziowie pomyłki, dyskwalifikacje i niespełnione obietnice.


 
Żadnych prezentów obiecywał Szwajcar. Potem grali bez gwiazd
 
Za naszą południową granicą rozczarowanie. Ich reprezentacja nie zakalikowała się do ćwierćfinału. Zapewne mają żal do Szwajcarów, bo bardzo liczyli, że pokonają Łotyszy. Drużyna Craiga Ramsaya zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. „Nikt nikomu nie da prezentów” - obiecywał przed meczem szwajcarski napastnik Nico Hischier z New Jersey, ale on dostał wolne od trenerów.  Zabrakło też dwójki podstawowych bramkarzy Roberta Mayera i Leonardo Genoniego, a także Nino Niederreitera z Winnipeg, Denisa Malgina z Colorado. Słowacy nie mogą się gniewać na Szwajcarów, którzy już byli pewni pierwszego miejsca w grupie. Sami doskonale wiedzą, gdzie i dlaczego stracili awans.
 
Kiedy jak nie w tym roku? Hokejowi eksperci w całej Europie są zgodni: Szwajcarzy prezentują najlepszy hokej i są największymi kandydatami do tytułu mistrzów świata. Mają w drużynie wielkie asy z NHL, wygrali sześć pojedynków, ale muszą być ostrożni. Łotysze zapewne im to uświadomili, mimo iż nie występowali w najmocniejszym składzie.  Ci, którzy zaglądają bezpośrednio do helweckiej kuchni, nie są pewni sukcesu.  „Nie sądzę, aby Szwajcarzy zdobyli złoto. Może finał, ale nie tytuł – odpowiada Pavel Rosa, trener elitarnej drużyny Fribourg-Gotteron.
 
„Jeszcze się nie urodziłem”…
 
… powiedział bohater meczu z Kanadą 19-letni obrońca Isak Hansen, którego ojciec Mads brał udział w 14 mistrzostwach świata i dwóch igrzyskach olimpijskich. Sposób, w jaki Hansen strzelił zwycięskiego gola był spektakularny, zmusił kanadyjskiego bramkarza Joela Hofera do całkowitego oddalenia się od bramki, aby następnie wbić krążek do pustej bramki.
 
Norwescy hokeiści odnieśli swoje pierwsze od dwudziestu trzech lat zwycięstwo nad Kanadą. Norwegowie pokonali Kanadę po raz pierwszy i jak dotąd ostatni w Sankt Petersburgu w Rosji 4:3 w 2000 roku. „To dla nas ogromny wynik. Młodsi zawodnicy zdobyli duże doświadczenie i przede wszystkim potwierdzili, że z Kanadą potrafią rozegrać wyrównany mecz. Wierzę też, że będą się dalej rozwijać. Nasze zwycięstwo bardzo wzmocni naszą pewność siebie – powiedział po meczu Ken Andre Olimb.
 
„Nie wiem na co patrzyli sędziowie”
 
Jiri Cernoch był jednym z głównych bohaterów dziwnego zakończenia meczu z Kanadą. Dotknął krążka, gdy spalony został zasygnalizowany przez sędziego, by zatrzymali grę. Tak się jednak nie stało, a „Klonowe Liście”  zapewnili sobie zwycięstwo strzałem do pustej bramki. Czescy kibice byli wściekli, peruka jednego z kibiców poleciała na lód przed strzałem Crouse.
 
„Celowo dotknąłem krążka. To irytujące, że sędziowie tego nie widzą” – powiedział Jiri Cernych.  „Nie wiem na co patrzyli sędziowie” – zastanawiał się Radim Zohorna.  „ To nie powinno mieć miejsca na tym poziomie” – trener czeskiej reprezentacji Kari Jalonen i dodawał: „Każdy popełnia błędy. Supervisor  wysyłał nam wiadomość, że sędziowie popełnili błąd przy spalonym. Powinni byli zatrzymać grę, ponieważ Cernych dotknął krążka. Każdy popełnia błędy, ale my nie mieliśmy okazji, żeby ściągnąć bramkarza. Na tym poziomie, kiedy popełniasz takie błędy... To nie powinno się zdarzyć”.
 
Sędziowie na cenzurowanym
 
To nie jedyny błąd arbitrów podczas trwającego mundialu. Technika telewizyjna  pokazuje ich błędy, ale nawet bez tej techniki można się obejść, by zauważyć nieraz „wielbłądy”. W meczu Szwajcarii z kanadą sędziowie nie widzieli ewidentnych fauli, podcięcia, trzymania kija rywalowi pod pachą, no i kopnięcia łyżwą. Kanadyjczyk Joe Veleno stracił panowanie nad sobą i celowo nadepnął łyżwami na nogę Nino Niederreitera podczas walki pod bandą. „Myślę, że ogólnie sędziowie nie byli zbyt dobrzy. Kilka razy wcześniej mieli okazję ukarać, ale tego nie zrobili i wtedy sprawy wymknęły się spod kontroli. Łyżwa jest bardzo ostra. Jeśli nadepniesz komuś na stopę, możesz go poważnie zranić. To nie pasuje do hokeja. Mam nadzieję, że IIHF coś z tym zrobi i ukarze.  To było wyjątkowe i powinna coś z tym zrobić. Sędziowie też mogli się bardziej postarać - powiedział Niederreiter.
 
No i IIHF zadziałała. Incydentem zajął się panel dyscyplinarny IIHF, który zawiesił Kanadyjczyka na pięć meczów. Dla niego turniej się zakończył. Czy czterech sędziów to jeszcze za mało?
 
Smutny powrót
 
Smutek zapanował na Węgrzech i w Słowenii. Zespoły z tych krajów wracają do Dywizji 1A.  Węgrzy przegrali w karnych, chociaż był moment w drugiej tercji, ze prowadzili z Austrią 3:1. Tylko zwycięzca tego pojedynku pozostawał w Elicie.  Radość Austriaków była ogromna, bo raz trzeci z rzędu utrzymali się. Oby za rok nie byliśmy w skórze Madziarów i Słoweńców.  
 
Od jutra rozpoczyna się walka o medale. Mecze ćwierćfinałowe rozegrane zostaną w Rydze i Tampere. Oto pary: Szwajcaria – Niemcy, USA – Czechy, Kanada – Finlandia i Szwecja – Łotwa.
 
Stefan Leśniowski
 
 

Komentarze







reklama