22.05.2023 | Czytano: 1884

MŚ. Wyłoniono drugiego spadkowicza

Dla kibiców Austrii i Węgier był to najważniejszy dzień na czempionacie globu. Ich drużyny walczyły o być albo nie być w Elicie. Zwycięża zostawał, w niej przegrany się pożegnał.



 
Pierwsza tercja austro-węgierskiej batalii o utrzymanie w Elicie była wyrównana. Jednak większy powód  do zadowolenia mieli węgierscy kibice. Ich  zespół prowadził dzięki dwóm golom Sofrona. Austria  trafiła tylko raz do bramki strzeżonej przez Balizsa. Rossi strzelił gola w przewadze po świetnym indywidualnej akcji.
 
Węgrom udało się objąć dwubramkowe prowadzenie na początku drugiej tercji, ale Austriacy nie poddali się i usilnie dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu. Starania o doprowadzenie do wyrównania powiodły się. Najpierw błąd bramkarza wykorzystał Strong, a na 3  minuty przed drugą przerwą grę w przewadze wykorzystał Haudum.
 
Podstawowy czas gry nie zdecydował  o utrzymanie e elitarnej grupie, bo żadnej ze stron  w trzeciej części nie udało się umieścić krążka w bramce.  W tej odsłonie nieco groźniejsza była Austria, ale nie potrafiła tego udokumentować golem. Nawet dogrywka nie zadecydowała o tym, kto w przyszłym roku zagra w Elicie.  Dopiero karne wyłoniły spadkowicza. Węgry przegrały 2:0 w karnych.
 
 
Austria – Węgry 4:3 K (1:2, 2:1, 0:0; 0:0) karne 2:0
0:1  Sofron – Erdely – Bartalis (8:25)
1:1 Rossi  (12:45 w przewadze)
1:2 Sofron – Sebok – Stipsicz (19:21 w przewadze)
1:3 M. Horvath – Papp – G. Nagy (24:11)
2:3 Strong – P. Huber- Maier (26:43)
3:3 Haudum – Zwerger – Reinbacher (37:09 w przewadze)
4:3 Heinrich (decydujący karny)
Austria: Starkbaum - Wolf, Nickl, Wukovits, Haudum,  M. Huber – Heinrich, Zundel,  Raffl, Nissner, Thaler – Brunner,  Reinbacher, Rossi, Schneider, Zwerger – Strong, Maier, Ganahl, Achermann, P. Huber. Trener Roger Bader.
Węgry: Balizs – Stipsicz, Fejes, Sebok, Hari, Gallo - Szabo, Hadobas, Erdely, Bartalis, Sofron –  Kiss, M. Horvath, Papp, G. Nagy, Terbocs – Pozsgai, Garat, Csanyi, Nemeth, Vincze.  Trener Kevin Constantine.
 
 
W pierwszej tercji padły dwa gole, po jednym z obu stron,  w meczu o przysłowiowy dym z fajki. Słowenia już wczoraj pożegnała się z Elitą, a Kazachowie jedynie mogli poprawić pozycję, bo szanse na awans do ćwierćfinału zaprzepaścili wcześniej.  Następnie Słoweńcy otworzyli wynik z kontry. Kazachowie stworzyli wtedy kilka okazji, a w 19. minucie Michajlis mocnym strzałem pod poprzeczką w przewadze doprowadził do wyrównania. Szybka tercja i czysta, bez ostrych starć.  
 
W  drugiej tercji znów widzieliśmy po golu z każdej strony. Słoweńcy po raz kolejny świetnie rozpoczęli trzecią tercję, kiedy Kuralt po raz drugi w meczu trafił do siatki. Przeciwnik ponownie wyrównał. 57 sekund przed końcem odsłony Muratow precyzyjnym strzałem trafił w górną część bramki Usa.
 
Kazachowie doprowadzili do zwycięstwa, kiedy w trzeciej tercji zdołali odwrócić wynik dwoma bramkami. Słoweńcy próbowali grać bez bramkarza, ale nie zdołali doprowadzić do dogrywki.
 
Kazachstan – Słowenia 4:3 (1:1, 1:1, 2:1)
0:1 Kuralt (1:30)
1:1 Michalijs – Rymariew – Beketajew (18:10 w przewadze)
1:2 Kuralt – Ograjensek – Ticar (21:06)
2:2 Muratow – Orechow – Sawicki (39:02 w przewadze)
2:3 Drozg – Simsic – Pance (42:27)
3:3 Rymariew – Starczenko – Beketajew (51:52)
4:3 Muchametow – Michalijs (56:33)
Kazachstan: Szutow– Beketajew, Danijar, Starczenko, Szestiakow, Rymariew – Orechow, Połochow, Michailjs, Grents, Sawicki – Dichanbek, Bucenko, Muratow, Muchametow, Omirbekow -   Gaitamirow, Koroliow, Kairżan, Magisbajew, Rachmanow. Trener Galym Mambetajew.
Słowenia: Us – Gregorc, Pavlin, Urbas, Jeglic, Verlic – Magovac, Crnovic, Ograjensek, Ticar, Kuralt – Podlipnik, Masic, Pance, Simsic, Drozg – Cizmar, Tomazevic, Zajc, Stebih, Maver. Trener Matjaz Kopitar.
 
Stefan Leśniowski
Foto eishockey.at
 

Komentarze









reklama