14.05.2023 | Czytano: 2633

MŚ. Cudzoziemcy zrzekli się drugiego paszportu

W sesji wieczornej oba spotkania miała swoich faworytów i ci nie potknęli się.



 
W reprezentacji Kazachstanu wcześniej nie było wielu prawdziwych Kazachów. Zaledwie rok temu przywieźli na mistrzostwa świata w hokeju dziesięciu zawodników, którzy w akcie urodzenia mieli inny kraj w miejscu urodzenia. Troje urodziło się w Kanadzie, jeden w Szwecji, reszta w Rosji. Wszyscy w trakcie swoich karier grali w KHL dla Barysa Astany, dzięki czemu miejscowy związek mógł im zaoferować kazachski paszport. Ale teraz wszystko jest inne. W tym roku po raz pierwszy jest  prawdziwa kazachska drużyna. Jakość oczywiście drastycznie ucierpiała. Jaki jest powód zmiany?  
 
Przed mistrzostwami związek hokejowy został poproszony przez dwóch swoich przedstawicieli o sprawdzenie posiadania drugich rosyjskich paszportów. Stwierdzono, że wszyscy rodowici Rosjanie, a także inni zagraniczni hokeiści, posiadają dwa paszporty, co jest niezgodne z prawem Kazachstanu. Wszyscy powyżej musieli zdecydować, który paszport zachować. Wszyscy wyrzekli się Kazachstanu i zachowali obywatelstwo swojego pierwotnego kraju urodzenia. Tym samym stracili możliwość reprezentowania Kazachstanu. Poza obcokrajowcami, Kazachom brakuje także głównego trenera. Andrej Skabelka nie otrzymał od władz łotewskich wizy. Powód? Urodził się na Białorusi, kraju, który otwarcie popiera rosyjską agresję na Ukrainie. Tymczasowo drużyną kieruje Galym Mambetalijew, skądinąd trener Nomad Nur-Sultan i kazachskiej drużyny uniwersyteckiej. Jego podopieczni w pierwszym meczu na czempionacie wygrali w karnych z Norwegami.
 
Reprezentacja Czech powoli wchodzi w turniej. W piątkowym meczu, który również otworzył turniej pokonała Słowację 3:2. Dwukrotnie podopieczne Kari Jalonen musiały dogonić, a potem odwrócić wynik, z czego wynikło ważne zwycięstwo na starcie. Pojedynek z Kazachami  powinien być dla Czechów znacznie łatwiejszy. Potwierdzili to w pierwszych 20 minutach.  Zboril otworzył wynik meczu, posyłając krążek nad Szutowem. Na 2:0 podwyższył Kubalik, który  uderzył z prawego koła bulikowego i krążek przeleciał nad łapaczką kazachskiego bramkarza.
 
Drugą tercję niespodziewanie wygrali 1:0. Kazachowie po zdobyciu gola coraz śmielej atakowali. Przełomowym momentem był niewykorzystany karny przez czeską reprezentację.
 
Na początku trzeciej odsłony Kazachowie mieli sytuacje, by doprowadzić do wyrównania. Nie zrobili tego i czeska reprezentacja trzykrotnie trafili przeciwnika. To druga wygrana naszych południowych sąsiadów.
 
Czechy – Kazachstan 5:1 (2:0, 0:1, 3:0)
1:0 Zboril – Sobotka – Sedlak (8:48)
2:0 Kubalik – Kempny – Sedlak (15:25 w przewadze)
2:1 Muchametow- Muratow – Kaijrżan (31:18)
3:1 Sedlak – Tomasek (41:06)
4:1Kostalek – Cervenka – Spacek (45:46 w przewadze)
5:1 Kubalik – Spacek – Kostalek  (58:59 w przewadze)
Czechy: Langhamer – Kundratek, Kempny, Kubalik, Chytil, Cervenka – Kostalek, Dvorak, Kaut, Spacek, Smejkal – Zboril, Jordan, Tomasek, Sedlak, Sobotka – Knot, Nemecek, Vozelinek, Cernoch, Flek.
Kazachstan: Szutow – Daijnar, Beketajew, Rymarew, Szestakow, Starczenko – Połopchow, Orechow, Michalijs, Grents, Sawickij – Koroljow, Gaitamirow, Musorow, Omirbekow, Rachmanow – Butenko, Dichanbek, Kaijrżan, Muchametow, Muratow.
 

Szwecja rozpoczęła turniej od niewielkiej wygranej 1:0 z Niemcami, którzy  od dawna niepokoją swojego rywala. Dopiero na początku trzeciej tercji pojedynek rozstrzygnął Oscar Lindberg. Szwecja zdobyła tym samym ważne trzy punkty. Jednak wczorajszy mecz pokazał, że przed zawodnikami Trzech Koron jest dużo pracy. Z kolei Austria weszła do turnieju po przegranej w dogrywce z Francją, co może okazać się poważnym problemem dla zespołu trenera Davida Badera na koniec fazy grupowej w walce o przetrwanie w Elicie. Kolejnym kluczowym meczem będzie dla nich bez wątpienia pojedynek z Węgrami.
 
Zespół Trzech Koron  szedł do zwycięstwa od pierwszych minut. Chociaż Austria stworzyła kilka obiecujących okazji, nie udało jej się strzelić gola. Szwecja nie straciła gola w pierwszych dwóch meczach mistrzostw.
 
Szwecja – Austria 5:0 (1:0, 2:0, 2:0)
1:0 A. Lindholm – Berggren – Pudas (3:43)
2:0 Sorensen – De La Rose – Tommernes (26:04)
3:0 Nemeth – Petersson – P. Lindholm (38:16)
4:0 Carlsson – Raymond – Nylander (51:18)
5:0 Everberg – Bengtsson – Nemeth (53:42)
Szwecja: Wallstedt – Sandin, Tommernes, Raymond, Carlsson, Nylander – Pudas, A. Lindholm, Petersson, P. Lindholm, Berggren – Bengtsson, Nmeth, Silfverberg, Lindberg, Grundstrom – Sorensen, De La Rose, Everberg.
Austria: Starkbaum – Nickl, Wolf, Thaler, Haudum, Wukovits – Zundel, Heinrich, Schneider, Nissner, Raffl – Reinbacher, Brunner, M. Huber, Rossi, Zwerger – Maier, Wimmer, Neubauer, Achermann, P. Huber.
 
Stefan Leśniowski
Foto eishockey.at
 
 
 
 
 

Komentarze







reklama