Lublinianka co prawda od wtorku ma nowego właściciela. Została nim Akademia WSEL, ale… Nowotarscy piłkarze muszą z taką ekipą zdobywać punkty jeśli marzy im się w przyszłym sezonie gra na tym szczeblu rozgrywkowym. Sytuacja górali nie jest ciekawa. Tym bardziej, iż główni kandydaci, oprócz Chełmianki, do spadku wczoraj punktowali.
Podhale nie miało najmniejszych problemów z pokonaniem rywala. Już po 120 sekundach prowadziło 1:0, po golu Antkowiaka. Na kolejnego gola czekaliśmy do 31 minuty, ale potem już poszło, tym bardziej, iż gospodarze od 36 minuty grali w dziesiątkę. Czerwoną kartkę ujrzał Brzyski (druga żółta). Chwilę później Płatek nie pomylił się z wapna, a w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy Antkowiak zdobył swoją drugą bramkę w meczu.
W drugiej połowie nadal Podhala urządzało sobie bramkowe łowy, a zawodnicy poprawiali indywidualne statystyki. W 65 minucie Płatek skompletował hat tricka. Antkowiak nie chciał być gorszy i 8 minut później również miał już na koncie trzy trafienia. I nie poprzestał na tym. W 81 minucie po raz czwarty znalazł sposób na golkipera gospodarzy.
Lublinianka Lublin – NKP Podhale Nowy Targ 0:9 (0:4)
0:1 Antkowiak 2
0:2 Szynka 31
0:3 Płatek 40 karny
0:4 Antkowiak 45+1
0:5 Płatek 60
0:6 Płatek 65
0:7 Antkowiak 73
0:8 Antkowiak 81
0:9 Żurek 90+1
Lublinianka: Błażucki – Mazur (53 Skrzycki), Misiurek, Gorecki, (53 Matyjaszczyk) Knapp, Szczepaniak, Kołacz, Książek, Brzyski, Flis (66 Kwiatkowski), Malec (66 Oroń).
Podhale: Szymajda – Michota (64 Ustupski), Hajdara, Kawula, Żołądź –Karmański, (46 Żurek) Burzyński (46 Rogala), Drobnak – Szynka (66 Mikołaj Styrczula), Antkowiak, Płatek (66 Szczepański). Trener Szymon Szydełko.
Stefan Leśniowski










