Taki minimalizm w wykonaniu piłkarzy Podhala obserwuję od co najmniej dwóch sezonów. Ileż to było spotkań w ubiegłym sezonie czy nawet jesienią, w których górale obejmowali prowadzenie i cofali się do defensywy. Jak to się kończyło? Tak jak w sobotę w Radzyniu Podlaskim. Na sukces zasługują ci, którzy chcą go osiągnąć, starają się ze wszystkich sił. Tymczasem…
W sobotę mecz dla nowotarżan ułożył się wyśmienicie. W 7 minucie ze stałego fragmentu gry trafił niezawodny Antkowiak, a przez kolejne osiem minut jego koledzy „próbowali” (cudzysłów jak najbardziej na miejscu) coś stworzyć przed polem karnym rywala, ale… Uznali widocznie, że rywal jest tak słaby wiosną, bo przegrywał co tylko się dało, że nic im złego nie może zrobić. Zapewne w głowa zaświtało, że można już odfajkować spotkanie. Tak to wyglądało. Takie myślenie źle się kończy. Cofnęli się, a piłkarze Orląt z wielką determinacją dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu. Jeszcze przed upływem trzech kwadransów los docenił ich starania i objęli prowadzenie.
Pomyślałem, że jeśli w tej drużynie są charakterne chłopaki, to zeźlą się i pokażą rywalowi gdzie raki zimują. Jakież było moje zdziwienie, bo to rywal dążył do podwyższenia rezultatu i w końcu mu się udało. A mogło jeszcze kilka razy, bo nacierał z taką furią, jakby to on przegrywał. A Podhale? Grało swoje, czyli aż do 93 minuty nie potrafiło wypracować golowej sytuacji. Wtedy znowu Antkowiak wziął sprawy w swoje ręce i trafił z wolnego. To już była przysłowiowa musztarda po obiedzie, albo – jak ktoś powie – gol na otarcie łez. Autentycznie było mi żal trenera Szymona Szydełko, bo bezradność jego ekipy była porażająca. Przypominali jak żywo furmankę, do której zapomniano zaprząc konie.
Co znaczy ambicja i wola walki pokazała młodzież z Wieniawy. Przekonaliśmy się też o tym, że nazwiska nie grają. Większy potencjał kadrowy mieli świdniczanie, ale w do 60 minuty wcale tego nie było widać na murawie, utrzymywał się bezbramkowy rezultat. Ostatecznie faworyt wygrał, ale…
Lubliniankę nic już nie uratuje od spadku, ale piłkarze KS Wiązownica walczą, by uniknąć degradacji. Jak na derbowy mecz walki na boisku nie brakowało. Kibice obejrzeli trzy bramki i pokaźną liczbę kolorowych kartoników. „Mecz musieliśmy wygrać i wygraliśmy, bo dobrze byliśmy nastawieni. Każdy jest świadomy jaką mamy sytuację. Wisłoka mocno się postawiła, ale potrafiliśmy znaleźć na nią sposób” - skomentował Patryk Kapuściński.
Spójrzmy w górę tabeli. Tam walka toczy się o pierwsze miejsce już tylko między dwoma zespołami Wieczystą i Stalą. Obie ekipy nie potknęły się, zgarnęły komplet punktów. Stal po bardzo trudnym boju pokonała na własnym boisku Czarnych. Decydujące trafienie było autorstwa Kowalskiego (były gracz Podhala) z karnego. Czarni, okrzyknięci „rycerzami wiosny”. po raz drugi w tej rundzie musieli przełknąć gorycz porażki. Z kolei Stal nadal jest w grze o awans i ma oczko straty do lidera z Krakowa. Za tydzień wybiera się do Nowego Targu. Wieczysta nie miała kłopotów z uznaniem wyższość nad Unią w meczu wyjazdowym. Tym samym odnotowała czwarte zwycięstwo z rzędu.
Nienajlepsze nastroje panują w Cracovii. Rezerwy tego klubu trafiły na rozjuszonego buhaja z Kielc, który zdemolował wszystko co było na jego drodze.
Lublinianka Lublin – Avia Świdnik 0:3 (0:0)
Bramki: Kalinowski (60), Popiołek (80), Zając (90).
Stal Stalowa Wola - Czarni Połaniec 2:1 (1:1)
Bramki: Kardyś 28, Kowalski (72 k) - Banach (30)
KS Wiązownica - Wisłoka Dębica 3:0 (1:0)
Bramki: Chełmecki (19), Chełmecki (72), Rak (90)
Unia Tarnów – Wieczysta Kraków 1:3 (0:2)
Bramki: Biały (74) – Misak (26), Majewski (30), Torres (56)
Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski – NKP Podhale Nowy Targ 3:2 (2:1)
Bramki: Madembo ( 35), Chaliadka (42), Maj (64) – Antkowiak ( 7, 90+3)
Cracovia II – Korona II Kielce 1:4 (0:1)
Bramki: Strzeboński (82 s) – Kiełb (36 k), Szulc (42), Lisowski (59), Płocica (90).
Podlasie Biała Podlaska – KSZO Ostrów Świętokrzyski 2:2 (1:1)
Bramki: Lepiarz (9), Kosieradzki (83) – Nawrot (16), Majdanewycz (67)
Wisła Sandomierz – Chełmianka Chełm 2:2 (1:2)
Bramki: Etoundi (18, 55) – Bobrow (36), Knap (42)
Sokół Sieniawa – ŁKS Łagów 3:0 (wo)
| 1 | Wieczysta (b) | 26 | 56 | 61:25 | 17 | 5 | 4 |
| 2 | Stal | 26 | 55 | 45:24 | 17 | 4 | 5 |
| 3 | Avia | 26 | 48 | 38:19 | 13 | 9 | 4 |
| 4 | Cracovia II | 26 | 43 | 57:34 | 13 | 4 | 9 |
| 5 | KSZO | 26 | 43 | 46:28 | 12 | 7 | 7 |
| 6 | Orlęta | 26 | 39 | 37:39 | 12 | 3 | 11 |
| 7 | Podlasie | 26 | 37 | 37:32 | 9 | 10 | 7 |
| 8 | Czarni | 26 | 37 | 35:42 | 12 | 1 | 13 |
| 9 | Korona II | 26 | 36 | 49:34 | 10 | 6 | 10 |
| 10 | Wisłoka | 26 | 36 | 37:36 | 10 | 6 | 10 |
| 11 | Sokół | 26 | 33 | 42:54 | 10 | 3 | 13 |
| 12 | Chełmianka | 26 | 30 | 36:37 | 7 | 9 | 10 |
| 13 | Podhale | 26 | 30 | 34:39 | 8 | 6 | 12 |
| 14 | Unia | 26 | 30 | 31:55 | 8 | 6 | 12 |
| 15 | Wiązownica (b) | 26 | 26 | 34:48 | 7 | 5 | 14 |
| 16 | Wisła | 26 | 22 | 30:59 | 6 | 4 | 16 |
| 17 | Lublinianka (b) | 26 | 17 | 32:64 | 5 | 2 | 19 |
| 18 | Łagów * | 26 | 37 | 27:39 | 11 | 4 | 11 |
1 - Awans – eWinner 2 liga
16 – 18 Spadek
* Łagów wycofał się po rundzie jesiennej. Wiosenne mecze z tym zespołem kończą się walkowerami. Zespół został przesunięty na ostatnie miejsce.
Stefan Leśniowski










