10.03.2023 | Czytano: 2772

PHL. Łyszczarczyk i Kapica dali nadzieję

Wczoraj hokeiści obu drużyn grali po dżentelmeńsku. Dzisiaj 30 minut kar, a mecz rozstrzygnął się w doliczonym czasie.



 
Wczoraj było sumie było 6 minut kar, wszystkie w ostatniej tercji. Tymczasem dzisiaj już w pierwszych 20 minutach  gospodarze złapali trzy kary. Podczas pierwszego osłabienia majstersztykiem popisał się Wronka. W tercji środkowej czarował, czarował aż wreszcie wypatrzył Raczuka, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Jego dwie dobitki również nie znalazły drogi do siatki. Chwilę później podobnej szansy nie wykorzystał D. Kapica, ale uciekł mu krążek.  Druga przewaga katowiczan szybko się skończyła, po 9 sekundach Wronka opuścił ławkę kar. Cudowne uderzenie Pasiuta w okienko z obwodu koła bulikowego.  Po stracie gola kotłowało się pod bramką Murraya, ale nie padło wyrównanie.
 
Początek drugiej tercji to przewaga liczebna gospodarzy, a chwilę później gości. Katowiczanie w tym fragmencie byli groźniejsi. Podobać mogła się indywidualna akcja Łyszczarczyka. Oszukał defensorów rywala i próbował tego samego z Murrayem, ale ten był czujny. Tercja szybka, akcje przenosiły się od jednej do drugiej bramki. Gospodarze nie wykorzystali kolejnej przewagi. Świetnie w obronie grali przyjezdni, blokowali wszystkie strzały, a jeśli im się nie udało, to Murray był na posterunku. Napór krakowian z każdą minutą narastał.   Na minutę przed końcem tercji Łyszczarczyk zainicjował akcję, podał do Michalskiego, a ten w sytuacji sam na sam nie pokonał bramkarza gości.
 
Determinacja z jaką dążyli gospodarze do wyrównania przyniosła owoce. W 48 min. grali w przewadze, Gula uderzył spod niebieskiej, a Łyszczarczyk przejął krążek i huknął z całej siły,  zasłonięty Murray przez D. Kapicę skapitulował.  Kapica jeszcze przekierunkował krążek.  Tym golem „Pasy” doprowadziły do dogrywki, mimo bombardowania świątyni  strzeżonej przez Murraya.
 
W dogrywce więcej szans mieli krakowianie, ale kara Krejczego ( techniczna za nadmierną ilośc graczy) zadecydowała. Katowiczanie wykorzystali przewagę i doprowadzili do wyrównania w serii. Złotego gola zdobył Olsson.
 
Comarch Cracovia – GKS Katowice 1:2 D (0:1, 0:0, 1:0; 0:1)
0:1  Pasiut – Hitosato  - Monto (14:12 w przewadze)
1:1 D. Kapica - Łyszczarczyk – Gula (47:34 w przewadze)
1:2 Olsson – Szimek (69:31 w przewadze)
Stan rywalizacji do czterech wygranych 1:1
Cracovia: Stojanović – Jeżek, Kinnunen, Kasperlik, Rac, Sawicki – Szaur, Gula, Wronka, Polak, D. Kapica – Luoto, Graborenko, Nemec, Raczuk, Łyszczarczyk – Bezwiński, Krejczi, Brynkus, Michalski, Tomi. Trener Rudolf Rohaczek.
 Katowice: Murray – Rompkowski, Kruczek, Bepierszcz, Pasiut, Magee – Mrugała, Wajda, Szimek, Monto, Krężołek – Maciaś, Wanacki, Lehtonen, Pulkkinen, Olsson – Lebek, Musioł, Hitosato, Smal, Ciepielewski. Trener Jacek Płachta.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama