05.03.2023 | Czytano: 1847

PHLK. Muszą zacząć strzelać gole

Hokeistki Podhala od zwycięstw 6:0 nad Cracovia rozpoczęły zmagania o miejsca 5-7. Dzisiaj wybrały się na drugie spotkanie do Janowa.



 
Janowianki wczoraj rozbiły  krakowianki 10:1. 12- letnia Małgorzata Zakrzewska   cztery razy ulokowała krążek w bramce rywalek, a przy trzech koleżanek asystowała. To najlepsza snajperka zespołu, o czym mogły się przekonać góralki w sezonie zasadniczym. 12 listopada w Janowie nowotarżanki przegrały 2:8, a 12-latka zdobyła sześć goli i zaliczyła dwie asysty. W grudniu Podhalanki zrewanżowały się przeciwniczkom na własnym lodzie (2:1) i Zakrzewska została zneutralizowana, trafiła tylko raz do bramki strzeżonej przez Furtak.  Dzisiaj kluczem do sukcesu miała być wyłączenie z gry tej zawodniczki.
 
Do 16 minuty nie było jej widać, ale wystarczyło, by góralki grały w osłabieniu, a ona urządziła sobie rajd miedzy tyczkami ustawionymi z zawodniczek. Nie dała też szans na skuteczną interwencję Furtak. Wcześniej to przyjezdne powinny prowadzić. Grając w osłabieniu wyprowadziły dwójkową kontrę, ale decydujące podanie nie było dokładne. Później miały dwie sytuacje sam na sam i też bez efektu bramkowego. Skuteczności powinny się uczyć od gospodyń. Te nie musiały mieć bez liku okazji, by skierować krążek do siatki. Wystarczy spojrzeć na ilość strzałów – przyjezdne strzelały 14 razy, a rywalki tylko sześć, ale na przerwę schodziły z dwubramkową przewagą.  W końcówce tercji podwyższyły prowadzenie. I znowu 12- latka wpisała się na listę strzelców. Co znaczy w hokeju świetna jazda na łyżwach, pozwalająca z łatwością objeżdżać rywalki, a do tego swoboda w operowaniu kijem  i umiejętność oddania strzału.  
 
Po przerwie nowotarżanki ruszyły do ataku, nawet ulokowały krążek w bramce, ale…Arbiter gola nie uznał, prawdopodobnie dlatego, że zagrany był wysokim kijem. Podhalanki próbowały zmienić niekorzystny rezultat, ale… tylko próbowały, brakowało zaskoczenia. Nie wykorzystały też trzech liczebnych przewag.
 
Trzecia tercję rozpoczęły fatalnie, od straty dwóch goli w odstępie 60 sekund. Za błędy się słono płaci, a ich w defensywie było sporo, stąd kolejna strata gola.
 
Kojotki Naprzód Janów - MMKS Podhale Nowy Targ 5:0 (2:0, 0:0, 3:0)
1:0 Zakrzewska – Jankowska (15:27 w przewadze)
2:0 Zakrzewska – Jankowska (18:23)
3:0 Orawska – Jankowska – Zakrzewska (40:48)
4:0 Figiel – Wencel – Kabelis Szostakowska (41:48)
5:0 Jankowska – Orawska (49:47)
Naprzód:  Koszyk (47:49 Kobiela) – Wańczuk, Piątek, Jankowska, Zakrzewska, Orawska – Wencel, Bulas, Kabelis Szostakowska, Szafarczyk, Figiel – Palion. Pawlok, Wesołek, Zyguła, Rakowska – Kolaczek. Trener Tomasz Marznica.
Podhale: Furtak – Jaszczyk, M. Nosal, Mroszczak, Szopińska, N. Nosal -  Jarkiewicz, A. Gacek, Szlachtowska, Leśnicka, Leśniowska  – Wielkiewicz, Maciaś Paprocka, Rokicka, Węgrzyniak, Fryźlewicz – K. Gacek. Trener Rafał Sroka.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama