To przedostatnia potyczka „Szarotek” w tym sezonie. Po raz ostatni zobaczymy je na własnym lodzie w niedzielę w Oświęcimiem. Mistrz Polski zapowiadał, że spotkanie to potraktuje jako sparing przed kolejnymi, znacznie ważniejszymi potyczkami. Nie ukrywał, że chce odbudować skuteczność, która szwankowała i słono ich kosztowała. Nie będzie mógł w pierwszej rundzie play off wybrać sobie rywala. Trudno się im dziwić, że aktualny mistrz chce podreperować skuteczność z Podhalem. Nowotarski klub od początku sezonu jest ligowym maruderem. Nikt się go w tym sezonie nie bał. Wyniki i brak awansu do play off, spowodowały, że w ostatnim miesiącu dokonano rozbiórki zespołu. Wypożyczono zawodników do kilku drużyn słowackich, zaś Robert Mrugała zasilił obrońcę mistrzowskiego tytułu. Tak się złożyło, iż MHL zakończyła rozgrywki sezonu zasadniczego, a play off zacznie w marcu, więc braki kadrowe można było uzupełnić juniorami.
Gospodarze od początku meczu posiadali przewagę i jeśli mieli – jak zapowiadali- urządzić sobie bramkowe łowy, to pierwsze 20 minut tego nie potwierdziło. Prawdą jest, że przez większą część tercji grano w strefie Podhala, ale katowiczanie w nieskończoność wymieniali podania, a gdy przychodziło do tego otwierającego drogę do bramki, to nowotarżanie im tego nie ułatwiali. Tylko dwa razy udało im się pokonać dobrze spisującego się Bizuba. Przy obu przepuszczonych krążkach nie zawinił. „Szarotki’ sporadycznie kontrowali, a dobre sytuacje mieli – Neupauer i J. Malasiński.
Obraz gry w drugiej tercji zmieniał się tylko wtedy, gdy katowiczanie odsyłani byli na ławkę kar. Podhalanie nie potrafili wykorzystać przewag, a mieli nawet podwójną. Jak to się robi pokazali góralom miejscowi. Kolusz rozprowadził akcję zagrał do Szimka i Bizub skapitulował. Chwilę później po raz drugi w tej odsłonie krążek zatrzepotał w jego bramce. 16 sekund przed końcem tercji trener Podhala zdecydował się na ciekawy manewr wycofania bramkarza. Jeden z katowiczan przebywał wówczas na ławce kar.
W trzeciej tercji gospodarze czterokrotnie trafili nowotarżan. Po trzech straconych golach, miejscowi dwukrotnie powędrowali na ławkę kar. Wtedy szanse na zdobycie gola mieli: Zorko i K. Malasiński.
GKS Katowice - Tauron Podhale Nowy Targ 8:0 (2:0, 2:0, 4:0)
1:0 Monto – Szimek – Rompkowski (4:41)
2:0 Smal – Maciaś -Magee (9:39 w przewadze)
3:0 Szimek – Kolusz – Pasiut (28:59 w przewadze)
4:0 Bapierszcz – Monto – Szimek (33:234)
5:0 Olsson – Monto – Varttinen (43:43 w przewadze)
6:0 Fraszko – Magge - Rompkowski (45:16)
7:0 Olsson – Magee – Virttinen (47:54)
8:0 Pasiut – Fraszko – Virttinen (58:59)
Katowice: Miarka – Mrugała, Kolusz, Fraszko, Pasiut, Magee – Rompkowski, Maciaś, Szimek, Monto, Bepierszcz – Varttinen, Wanacki, Hitosato, Pulkkinen, Olsson – Lebek, Ciepielewski, Smal, Krężołek. Trener Jacek Plachta.
Podhale: Bizub – Tomasik, P. Wsół, Maunula, Neupauer, Czikancew – Zorko, Aleksandrow, Soroka, Słowakiewicz, Bochnak – Szlembarski, Wikar, Jarczyk, J. Malasiński, K. Malasiński. Trener Aleksandr Belavskis.
| 1 | Comarch Cracovia | 38 | 85 | 153-85 | 24 | 4 | 5 | 5 |
| 2 | Tauron Re-Plast Unia Oświęcim | 38 | 82 | 154-86 | 22 | 7 | 7 | 2 |
| 3 | GKS Tychy (p) | 38 | 75 | 119-79 | 20 | 7 | 10 | 1 |
| 4 | GKS Katowice (m, sp) | 38 | 74 | 121-86 | 22 | 2 | 10 | 4 |
| 5 | JKH GKS Jastrzębie | 39 | 68 | 110-90 | 17 | 5 | 10 | 7 |
| 6 | Marma Ciarko STS Sanok | 38 | 55 | 90-106 | 15 | 4 | 17 | 2 |
| 7 | KH Energa Toruń | 38 | 37 | 105-147 | 10 | 2 | 23 | 3 |
| 8 | Zagłębie Sosnowiec | 38 | 27 | 78-134 | 7 | 1 | 26 | 4 |
| 9 | Tauron Podhale Nowy Targ | 39 | 13 | 67-184 | 3 | 0 | 32 | 4 |
Po nazwie drużyny: rozegrane mecze; zdobyte punkty; stosunek bramek; zwycięstwa za trzy punkty; zwycięstwa za dwa punkty po dogrywce lub karnych; porażki; porażki po dogrywce lub karnych premiowane punktem.
Stefan Leśniowski










