Biało –czerwono wszystkie spotkania rozegrają w tym ostatnim mieście. W turnieju biało-czerwoni nie występują w najsilniejszym składzie. Kilku nominowanych, z różnych powodów, nie pojechało. W tej sytuacji szansę dostali rezerwowi: Bukowski, Brynkus i Krzemień. Ten tercet – ale i nie tylko on – ma okazję udowodnić, że powołania były w pełni zasłużone. Problemem w kadrze są bramkarze. Murray – to pewniak, ale kto drugi? Na Wyspy selekcjoner zabrał Zabolotnego i Markę. Obaj nie są jedynką w swoich klubach! Przed nimi stoi największe wyzwanie.
Z Rumunią nasi reprezentanci mieli na pieńku, bo ostanie konfrontacje nie były po myśli Polaków. Odkuli się i to porządnie. Rumunii byli jedynie bladym tłem dla popisów naszych reprezentantów. Wygraną trzeba docenić.
Polska – Rumunia 8:0 (3:0, 3:0, 2:0)
Bramki dla biało –czerwonych: Jeziorski (10’,36’), Kamieniew (13’), Kostek (15’), Paś (30’), Galant (33’ karny), Urbanowicz (45’), Maciaś (50’)
Polska: Zabolotny - Jaśkiewicz, Wajda, Łyszczarczyk, Galant, Dziubiński - Kruczek, Kostek, Urbanowicz, Paś, Jeziorski - Górny, Naróg, Maciaś, Starzyński, Michalski - Kamieniew, Horzelski, Krężołek, Krzemień, Bukowski. Trener Robert Kalaber.
Stefan Leśniowski










