Górale rozpoczęli od prowadzenia, ale cieszyli się nim zaledwie 30 sekund. W 8 minucie Sarniak faulował rywala i sędziowie zarządzili rzut karny. Ten bezbłędnie wykonał Dobosz. W drugiej tercji miejscowi dorzucili kolejne trafienie, a goście nie potrafili wykorzystać gier w przewadze. W końcówce drugiej odsłony posypała się gra nowotarżan. W odstępie 70 sekund stracili trzy gole.
- Zagraliśmy słabo. Wszystkiego nam zabrakło, a przede wszystkim charakteru. Dopiero w trzeciej tercji zaczęliśmy grać twardo ciałem. To był najlepszy nasz okres w tym meczu. Nie byliśmy skuteczni, a przeciwnikowi wszystko wchodziło. Zawiedliśmy przede wszystkim siebie, bo jechaliśmy pełni nadziei na korzystny rezultat. Dostaliśmy bolesną lekcję, z której trzeba wyciągnąć wnioski – podsumował Jacek Szopiński.
Niedźwiadki Sanok - MMKS Podhale Nowy Targ 8:2 (2:1, 4:0, 2:1)
0:1 Siergiienko – Soroka – Bury (4:00)
1:1 Dulęba – Wróbel – Dobosz (4:30)
2:1Dobosz (8:00 karny)
3:1 Czopor – Radwański – Worwa (23:10)
4:1 Sienkiewicz – Wróbel – Starościak (38:30)
5:1 Sienkiewicz – Wróbel (39:00)
6:1 Dobosz – Niemczyk – Rocki (39:40)
7:1 Sienkiewicz – Miccoli (48:45)
8:1 Wróbel – Łańko (59:30)
8:2 Jarczyk – Bury – Valtonen (59:45
Niedźwiadki: Wiszyński – Wróbel, Starościak, Dobosz, Ginda, Miccoli – Rocki, Niemczyk, Sienkiewicz, Dulęba, Łańko – M. Koczera, Kozioł, Radwański, Czopor, Worwa – B. Koczera, Puszkarski, Burczyk, Klimczak, Stabryła. Trener Krzysztof Ząbkiewicz.
MMKS Podhale: Klimowski (40:00 Zając) – Szlembarski, Sarniak, Jarczyk, K. Malasiński, Trzebunia – Bury, Pudzisz, Soroka, J. Malasiński, Bochnak - Wikar, Nykaza, Luberda, Valtonen, Długopolski – Siergiienko. Trener Jacek Szopiński.
Stefan Leśniowski










