Biało –czerwoni, do momentu przerwania mecz, dwukrotnie prowadzili, ale tego prowadzenia nie potrafili utrzymać. Najpierw Urbanowicz trafił w okienko, a Kombe sprzed bulika zaskoczył Lewartowskiego. W drugiej tercji Starzyński z bliska uderzył z bekhendu pod poprzeczkę. Zaś znany z naszych lodowisk Arrak trafił w krótki górny róg naszej bramki. Krążek znalazł lukę nad ramieniem golkipera. W 31 minucie mecz został przerwany, bo pod estońska bramka w lodzie zrobiła się dziura. Hokeiści zjechali do szatni, by po kwadransie dograć drugą tercję. Nonszalancja na niebieskiej tercji ataku, gdy nasza drużyna grała w przewadze, strata krążka i rywale objęli prowadzenie. Wyrównywał Maciaś strzałem od zakrystii. Paś z najbliższej odległości przywrócił biało- czerwonym prowadzenie. Wynik spotkania ustalił Jeziorski strzałem do pustej bramki.
POLSKA – ESTONIA 5:3 (1:1, 1:2, 3:0)
1:0 Urbanowicz (14:21)
1:1 Kombe – Viitanen- Kulincew (15:01)
2:1 Starzyński - Urbanowicz (21:05),
2:2 Arrak - Lahesalu (27:15)
2:3 Kiik (37:23 w osłabieniu)
3:3 Maciaś – Gościński – Paś (46:56)
4:3 Paś – Urbanowicz – Kaimieniew (51:39)
5:3 Jeziorski (59:22 do pustej)
Polska: Lewartowski - Jaśkiewicz, Kamieniew, Łyszczarczyk, Tyczyński, Zygmunt - Górny, Naróg, Urbanowicz, Starzyński, Jeziorski - Bizacki, Paszek, Sołtys, Krzemień, Paś - Biłas, Michałowski, Maciaś, Słowakiewicz, Gościński. Trener Robert Kalaber
Stefan Leśniowski










