22.10.2022 | Czytano: 2807

PHLK. Koncertowa trzecia tercja

Kobieca drużyna z Nowego Targu rozegrała kolejne spotkanie. Tym razem na drodze podopiecznych Rafała Sroki stanęły brązowe medalistki poprzedniego sezonu.


 
Oświęcimianki w 2014 roku były mistrzyniami kraju. Ponadto trzy razy wywalczyły tytuł wicemistrzyń Polski i pięć razy stawały na najniższym stopniu podium. Podhalanki w poprzednim sezonie po raz pierwszy miały możliwość konfrontacji z najlepszymi w kraju. Wcześniej występowały w grupie B. W debiucie spisały się bardzo dobrze, bo zajęły szóste miejsce i awansowały do play off.  Gdyby powtórzyły ubiegłoroczny wynik, to można będzie mówić o sukcesie.
 
Gospodynie były faworytem konfrontacji, ale góralki nie zamierzały murować bramki. Miały swoje szanse, ale to unitki objęły prowadzenie. Zawodniczka wjechała spod bandy pod bramkę, zrobiło się zamieszanie i krążek znalazł się w bramce.   
 
Nowotarżanki  nieskoncentrowane wyszły na drugą cześć meczu, bo już w 14 sekundzie straciły gola. Gdy grały w osłabieniu miały dwie okazje, w tym jedną sam na sam, by skorygować rezultat. Skuteczność to największy mankament zespołu.  Upór góralek został nagrodzony w  37 minucie.  Szopińska w zamieszaniu podbramkowym wepchnęła krążek do siatki. Gol ten dodał skrzydeł Podhalankom, które za moment doprowadziły do wyrównania.
 
To dodało im pewności siebie i w trzeciej tercji w odstępie 25 sekund zdobyły dwa gole. Potem bardzo mądrze grały i nawet w liczebnym osłabieniu nie dały pograć gospodyniom. Jeśli unitki  c oś stworzyły, to Furtak w bramce  stała im na przeszkodzie. Po ostatniej syrenie w ekipie nowotarskiej zapanowała ogromna radość. Furtak o mały włos a zostałaby uduszona przez koleżanki.
 
- Rozpoczęły dziewczyny  spotkanie stremowane, nieśmiało. Brakowało odwagi, ale z każdą minutą widziały, że nie taki diabeł straszny jak go malują.  Grały nieźle w ataku i obronie. W trzeciej tercji zagrały to co potrafią. Jeśli uwierzą w swoje umiejętności, to mogą wygrać z każdym – podsumował występ swoich podopiecznych Rafał Sroka.
 
Unia Oświęcim  – MMKS Podhale Nowy Targ 2:4 (1:0,  1:2, 0:2)
1:0 Kopciara – Strzelecka (6:52)
2:0 Bula – Strzelecka (20:14)
2:1 Szopińska (36:48)
2:2 N. Nosal (39:53 w przewadze)
2:3 N. Nosal (49:01)
2:4 Mroszczak – Szlachtowska (49:26)
Unia: Pieczyk - Kozioł, Langner, Piotrowska, Strzelecka, Kopciara – Kot, Metyk, Solorz, Szeląg, Makuch – Januszyk, Fikrtova, Bula, Olearczyk. Trener Michal Fikrt.
Podhale: Furtak – M. Nosal, N. Nosal, Mroszczak, Szopińska, Szlachtowska – Jarkiewicz, E. Nosal, Leśnicka, Pierwoła, Leśniowska – A. Gacek, Maciaś Paprocka, Fryźlewicz, Rokicka, Węgrzyniak - K. Gacek, Jaszczyk, Kowalczyk. Trener Rafał Sroka.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcie FB MMKS
 

Komentarze







reklama