10.10.2022 | Czytano: 2835

III liga. Klasyczny czyściec. (+ 5 wideo i tabela)

Z ulgą odetchnął trener Podhala Grzegorz Hajnos, bo jego drużyna wreszcie przełamała niemoc własnego boiska.



 
Na nim ostatnio triumfowali 15 maja br.  Robiło się nerwowo wokół drużyny. Z kim miałaby się przełamać jak nie z beniaminkiem? Długo jednak wynik nie był zadawalający dla górali. Bezbramkowy remis utrzymywał się aż do 72 minuty.  Niespełna 60 sekund wcześniej na boisku pojawił się Jakub Burnat i to on dał sygnał do zmiany scenariusza. Jego pierwszy kontakt z piłką zakończył się kapitalną wrzutką na piąty metr na przeciwległy słupek, gdzie najwyżej do piłki wyskoczył Szymon Majeran i  na trybunach mógł się rozlec dawno niesłyszany okrzyk radości. Niebawem Burnat był  faulowany przed polem karnym i Adrian Szynka dostał szansę wykorzystania rzutu wolnego. I ją nie zmarnował!  Był to czterechsetny gol Podhala w rozgrywkach tej klasy rozgrywkowej licząc występy jeszcze przed  reorganizacją ligi. Przed rozpoczęciem rozgrywek do jubileuszowego gola brakowało 12 trafień i  padł dopiero w jedenastej serii spotkań. Oj długo przyszło nam na niego czekać. Napastników w poprzednich spotkaniach ogarnęła drzemka.  Podhale przełamało również barierę  400 punktów, aktualnie ma ich aktualnie 402.
 
Jubileuszowe gole
 
GOL Kiedy i gdzie Z kim Min. Na Kto Wynik
1 8.8.15  s Hutnik Kraków 38 1:0 Bartłomiej Pająk 2:0
100 30.4.17  w Cosmos Nowotaniec 19 1:0 Bartłomiej Pająk 2:0
200 10.11.18  w KSZO 90+3 3:2 Artur Pląskowski 3:2
300 28.3.21  s Wisła Sandomierz 14 1:0 Kamil Palacz 1:0
400 8.10.22  s Lublinianka 76 2:0  Adrian Szynka 2:0
 
* s – u siebie; w – wyjazd.
 
 

Hitem kolejki była konfrontacja trzeciej drużyny z czwartą. Hit rozegrano  w Łagowie.  Gospodarze przystąpili do meczu po czterech wygranych z rzędu, a Stal – po dwóch. Oczekiwano dobrego widowiska, a tymczasem…Z dużej chmury spadł tylko drobny deszcz. Poziom sportowy pozostawał wiele do życzenia. To nie było to czego wszyscy oczekiwali. Gra skupiała się głównie w środkowej części boiska. Po przerwie łagowianie prowadzili grę, natomiast Stal nastawiona była na grę z kontry. Wygrali gospodarze, w najmniejszych możliwych rozmiarach. Zwycięskiego gola zdobyli w 84 minucie (Artur Piróg).
 
 
 

Niespodziewanie potknęła się Avia. Kto by pomyślał, że świdniczanie, którzy przed tygodniem zerwali skalp „Pasom”, doznają porażki z 16 ekipą ligi! A jednak! Trzeba przyznać, że Avii nie służy własne boisko, lepiej spisuje się będąc w gościach. Na „własnych śmieciach” ostatni raz wygrała na inaugurację sezonu z Czarnymi.
 
– Mecz pokazał, że jak się nie strzela goli, to ciężko myśleć o zwycięstwach. Spotkanie przez 90 minut było pod naszą kontrolą. Niepotrzebny faul w sytuacji, kiedy rywal był tyłem do naszej bramki spowodował, że straciliśmy gola. Mieliśmy dużą przewagę, ale pojawiały się problemy, kiedy dochodziliśmy na 20 metr. Rywale bardzo dobrze się bronili – powiedział  Łukasz Mierzejewski, trener Avii.
 
 

A jeśli już o Czarnych mowa, to zespól ten odniósł pierwsze zwycięstwo na własnym obiekcie. Więcej ostatni raz piłkarze tego klubu świętowali zwycięstwo 14 sierpnia z Wisłą. Nic więc dziwnego, że przed konfrontacją z wiceliderem plasowali się na ostatnim miejscu i nie byli faworytem z rezerwami Cracovii.  
 
Początkowo zaniosło się również na niespodziankę w Kielcach, bo tamtejsze rezerwy Korony przegrywały 1:2  z Unią plasującą się na 15 miejscu w tabeli. Szybko jednak zwarły szeregi i zaaplikowały tarnowianom pięć goli. Trzy bramki dla zespołu prowadzonego przez Mariusza Arczewskiego zdobył Jakub Konstantyn.
 
Podlasie u siebie nie wygrało w tym sezonie, kompletuje remisy i takim rezultatem zakończyło potyczkę z Sokołem. Dwa karne zdecydowały. Piłkarze z Sieniawy bardzo dobrze spisują się na wyjazdach. Ich bilans to trzy wygrane, remis i dwie porażki.
 
Wieczysta gościła przedostatni zespół w tabeli Wisłę i była zdecydowanym faworytem. Sandomierzanie dzielni walczyli, nawet objęli prowadzenie, a po pierwszej połowie remisowali. Później jednak gole zdobywali już krakowianie.
 
– Przewaga Wieczystej była ogromna. Nas „przy życiu” utrzymywał Sebastian Ciołek, który bronił świetnie. Było  widać różnicę w jakości obydwu drużyn. Musielibyśmy zagrać perfekcyjny mecz, żeby myśleć o zdobyciu chociaż punktu– podsumował na antenie Radia Kielce trener sandomierzan Jarosław Pacholarz.
 
 

Bezbramkowy remis zanotowano w Dębicy. Kibice mogą być rozczarowani występem obu ekip. Zawodzi w tym sezonie Chełmianka, która na obcych boiskach ma ujemny bilans. Z jednej strony kibice mogą narzekać, że Wisłoka zgarnęła u siebie tylko jeden punkt , ale z drugiej – to jej trzeci z rzędu mecz bez porażki, a takiej serii w tym sezonie jeszcze nie miała.
 
KSZO groźne jest u siebie. Potwierdziło to w potyczce z Orlętami, ale wygraną wprost wytargało. Orlęta na wyjazdach po raz pierwszy przegrały. Brak skuteczności sporo kosztował w sobotę piłkarzy z Radzynia Podlaskiego.
 
 

XI kolejka: Wieczysta – Wisła 4:1, Avia – Wiązownica 0:1, Czarni – Cracovia II 1:0, Korona II – Unia 5:2, KSZO – Orlęta 2:1, Wisłoka – Chełmianka 0:0, Podlasie – Sokół 1:1,  Łagów – Stal 1:0, Podhale – Lublinianka 2:0.
 
1 Wieczysta (b) 11 24 27:9 7 3 1
2 Łagów 11 24 18:8 7 3 1
3 Cracovia II 11 21 24:11 6 3 2
4 Korona II 11 20 20:13 5 5 1
5 Avia 11 19 15:7 5 4 2
6 Stal 11 19 19:14 6 1 4
7 Orlęta 11 17 17:14 5 2 4
8 KSZO 11 17 16:13 5 2 4
9 Sokół 11 17 15:17 5 2 4
10 Podlasie 11 15 13:12 3 6 2
11 Podhale 11 15 12:11 4 3 4
12 Wisłoka 11 13 15:16 3 4 4
13 Chełmianka 11 12 18:15 3 3 5
14 Lublinianka (b) 11 10 10:18 3 1 7
15 Unia 11 10 11:34 3 1 7
16 Wiązownica (b) 11 8 16:24 2 2 7
17 Czarni 11 7 7:20 2 1 8
18 Wisła 11 5 10:27 1 2 8
 
1 - Awans – eWinner 2 liga
16 – 18 Spadek
 
XII kolejka: Cracovia II – Podhale, Lublinianka – Łagów, Chełmianka – Korona II, Wiązownica – Czarni, Orlęta – Podlasie, Unia – Avia, Wisłoka – Wieczysta, Wisła – Sokół, Stal – KSZO.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama