25.08.2022 | Czytano: 3369

Kosztowne błędy

Hokeiści wykorzystują okazję, by sprawdzić formę przed ligową premierą. Ta już za dwa tygodnie.


 
W kolejnym sparingpartnerem „Szarotek” był brązowy medalista ostatnich mistrzostw kraju, zespół JKH GKS Jastrzębie. Jastrzębianie znacznie zmienili skład w porównaniu z ubiegłorocznymi rozgrywkami. Ubyło aż dwunastu  zawodników. M.in. bramkarz Patrik Nechvatal zakończył karierę, a dwaj kluczowi napastnicy – Martin Kasperlik i Roman Rac – przeszli do zespołu rywala, Comarch Cracovii, by występować Hokejowej Lidze Mistrzów (CHL). Artus Szewczenko Wybrał EV Lindau, a Franks Razgals Dukle Trenczyn. Odeszli też Rosjanie.
 
Także do Jastrzębia przyjechało już dziesięciu hokeistów, acz na tym transfery się ponoć nie skończą.  Jednym z bardziej znaczących jest pojawienie się fińskiego defensora, Olli-Peterri Viinikainena z KeuPa HT z Mestis (2. poziom rozgrywkowy w Finlandii). Ponadto nowymi twarzami są: bramkarz -  Bence Balizs (Węgry, MAC HKB Ujbuda);  obrońcy -  Gvido Jansons (AZ Hawirzów) i Eduards Hugo Jansons (obaj Łotwa, Vlci Żylina); napastnicy - Jakub Blanik (powrót z Zagłębia Sosnowiec), Raio Fiedenfelds (Kitzbueheler EC), Antons Sinegubovs (obaj Łotwa, EK Zell am See), Mark Kaleinikovas (Litwa, Liepaja), Markus Korkiakoski (Finlandia, HC Poruba), Josef Szvec (Słowacja, Dukla Trenczyn). Jak widać ekipa Roberta Kalabera na papierze jest bardzo można. Potwierdziły to sparingi - bilans remisowy, trzy wygrane i tyleż przegranych.  Podhale we wtorek odniosło pierwsza wygraną z pierwszoligowcem ze Słowacji HC 19 Humenne, trzy wcześniej konfrontacje z polskimi ligowcami zakończyło porażkami.  Czy górale postawią  się brązowym medalistom? Stawiali opór przez pół meczu, ale po stracie pierwszego gola…
 
Pierwsza tercja toczyła się pod dyktando gospodarzy. Atakowali, kręcili kołowrotki w tercji górali,  ale ich atakom brakowało zakończenia. Zapewne miejscowi kibice będą wybrzydzać, że skuteczność ich pupili  była fatalna. Z drugiej jednak strony trzeba powiedzieć, że  bez zarzutu między słupkami spisywał się Klimowski. Junior Podhala ostatnio zaliczył udane występy w juniorskiej drużynie narodowej. Zebrał sporo pochlebnych ocen od selekcjonera drużyny narodowej. „Szarotki” ograniczały się do destrukcji, obrony własnej bramki, ale nie stroniły również od  prób nieśmiałych kontrataków. Piszę „prób”, bo  po nich znikome było zagrożenie pod bramką JKH.  Głównie załamywały się na niebieskiej linii ataku. Raz tylko zrobiło się  zamieszanie po świątynią Kielera.
 
Początek drugiej odsłony chaotyczny. Długo jednak krążek nie mógł wpaść do bramki. Powód? Mało precyzyjnie i sygnalizowane strzały. Trzeba odnotować, że Podhale  częściej niż w pierwszej tercji gościło w tercji rywala. Więcej, zmusiło Kielera do interwencji. Świetną sytuację miał F. Kapica, po odbitym krążku przez bramkarza. Bramka stalą otworem, ale uprzedził go obrońca. Inna rzecz, że goście dwukrotnie grali w przewadze, chociaż druga przewaga wyniosła tylko 65 sekund.  Dopiero w 33 minucie jastrzębianie otwarli wynik spotkania. Oba zespoły grały wówczas bez jednego gracza. Po tym golu aż trzech nowotarżan siedziało na ławce kar i to gospodarze wykorzystali. Najpierw podwójną przewagę, a później już wtedy, gdy był komplet graczy z obu stron. W końcówce Worona jechał samotnie na jastrzębską bramkę, ale bez powadzenia.
 
„Szarotki” na początku trzeciej tercji grały dwa razy w przewadze i… groźne kontry wyprowadzili jastrzębianie. Za pierwszym razem Klimowski powstrzymał napastnika gospodarzy, ale za drugim już nie zdołał naprawić błędu obrońcy, który stracił krążek na niebieskiej w tercji ataku.  Korkiakoski wygrał pojedynek sam na sam z nowotarskim golkiperem. Niespełna minutę później Jarosz podwyższył prowadzenie gospodarzy.  W 55 minucie Klimowski obronił karnego!
 
JKH GKS Jastrzębie – Tauron Podhale Nowy Targ 5:0  (0:0, 3:0, 2:0)
1:0 Korkiakoski (33 czterech na czterech)
2:0 Korkiakoski (34 w podwójnej przewadze)
3:0 Ł. Nalewajka (37)
4:0 Korkiakoski ( 44 w osłabieniu)
5:0 Jarosz (45)
JKH: Kieler (Prokop) - Kostek, Viinikainen, Pelaczyk, Szwec, Urbanowicz –Górny, Bryk, Kaleinikovas, Freidenfelds, Sinegubovs - Horzelski, Kamieniew, R. Nalewajka, Paś, Korkiakoski - Blanik, Ł. Nalewajka, Jarosz. Trener Robert Kalaber.
Podhale: Klimowski (Bizub) – Mrugała, Tomasik, F. Kapica, Hundanapaa, Paulaharju – Jelinek, Zorko, Hvila, Worona, Svitana – P. Wsół, Moksunen, Guzik, Słowakiewicz, Kamiński – Volrab, Soroka, Bochnak, J. Malasiński. Trenerzy: Juraj Faith i Marcel Skokan.
 
Stefan Leśniowski
 
 

Komentarze







reklama