Trenerem tego klubu jest świetnie znany polskim kibicom Andriej Parfionow. W sierpniu, po prowadzenie juniorskiej reprezentacji Rosji 2012, trafił do naszego kraju. W sezonie 2014/15 prowadził zespół UDH PPWSZ Podhale Nowy Targ, występujący w uczelnianych międzynarodowych rozgrywkach European University Hockey League (EUHL) oraz równolegle w I lidze. Rok później został szkoleniowcem zespołu Academy 1928 KTH z Krynicy-Zdroju, także występującego w EUHL. Równolegle kierowana przez tego szkoleniowca drużyna seniorska 1928 KTH. Na początku lutego 2018 został asystentem Łotysza Aleksandrsa Belavskisa, trenera Podhala Nowy Targ. Po pierwszym meczu półfinałowym 10 marca 2018 i odsunięciu Beļavskisa przez władze klubu od prowadzenia zespołu za nadużywanie alkoholu, Parfionow objął obowiązki głównego trenera. Doprowadził zespół do brązowego medalu. Dla ówczesnej prezes Agaty Michalski, medal ten był jak złoto. Od lipca do października 2018 był głównym trenerem Polonii Bytom. Następnie został szkoleniowcem juniorskiej drużyny KRS Heilongjiang, stanowiącego zaplecze klubu Kunlun Red Star w lidze MHL. W lipcu 2019 został asystentem w sztabie trenerskim klubu występującego w KHL. 22 listopada 2020 został ogłoszony głównym trenerem GKS Katowice. Po sezonie 2020/21 objął zespół dzisiejszego rywala „Szarotek”.
Gospodarze dość szybko objęli prowadzenie. W 6 minucie zagranie zza bramki na krótki słupek i kolega z formacji ulokował krążek w górnym rogu przy krótkim słupku. 4 minuty później Bizub zaskoczony został strzałem spod niebieskiej linii. Podhale nie grało źle. Mecz był wyrównany. Goście atakowali, mieli swoje sytuacje, a najlepsze - Wielkiewicz (nie trafił w krążek po zagraniu Neupauera), Neupauer i Guzik (wprost w bramkarza). Podhale lepiej prezentowało się w ofensywie niż w defensywie. Wyprowadzało dwójkowe, trójkowe ataki, ale brakowało ostatniego dokładnego dogrania, bądź celnego strzału. Miejscowi częściej kończyli akcje strzałami, po jednym z nich kapitalną interwencją popisał się Bizub. Niczym muchę złapał krążek do łapawicy.
Druga odsłona to dominacja Podhala. Gospodarze byli jedynie bladym tłem do świetnie taktycznie grających górali. Zaczęło się od przerwy po ataku w narożniku lodowiska. Służby zmuszone zostały do oczyszczenia lodu z krwi. Kontuzji doznał jeden z graczy gospodarzy. Podhale nie otrzymało kary. Za to chwilę później grało o jednego zawodnika więcej. Przez dwie minuty nie wychodziło z tercji rywala, ale nie potrafiło ulokować krążka w siatce. Co się odwlecze… W 25 minucie Guzik przechwycił krążek w środkowej strefie boiska, zagrał na lewe skrzydło do Worony, a ten z kolei podał go na drugi słupek do Svitany. Ten ulokował go w opuszczonej bramce. 4 minuty później kolejna świetna akcja nowotarżan. Dwójkowa kontra. Worona mógł podawać do Przygodzkiego, ale zdecydował się na strzał, czym zaskoczył bramkarza, który przewidywał podanie na drugą flankę. Kolejne dwa trafienia zadały „Szarotki” w przewadze, w obu przypadkach na listę strzelców wpisał się Przygodzki, a idealnie dogrywał mu Worona. Miejscowi też grali w liczebnej przewadze, ale Podhale zagrało wysokim pressingiem i przeciwnik nie potrafił wyprowadzić akcji ofensywnej.
Trzecią tercje gospodarze rozpoczęli do wysokiego pressingu. Rzucili się na przeciwnika jak wygłodniałe wilki, w efekcie zdobyli kontaktowego gola. Za moment krążek w strefie ataku stracił Hundanapaa, rywal był sam na sam, lecz Bizub nie dał się pokonać. Chwilę później Mrugała wybił krążek zmierzający do pustej bramki, a w połowie tercji powędrował na ławkę kar. Za moment dołączył do niego Kamiński. Bizub zwijał się jak w ukropie. Gdy Podhale grało w komplecie wyprowadziło kontrę, pom której Worona utonął w objęciach kolegów.
HC 19 Humenne – Tauron Podhale Nowy Targ 3:5 (2:0, 0:4, 1:1)
Bramki dla Podhala: Svitana (25), Worona (29, 56), Przygodzki (32 w przewadze, 40 w przewadze)
Humenne: Krasnovky (Jurczak) – Marcinko, Lendak, Vaszko, Vrabel, Safaraleyev – Jacko, Fereta, Borov, Krajnak, Horvat – Tavoda, Novicky, Ragan, Farkasz, Laczny – Vaculik, Plochotnik, Kiss. Trener Andriej Parfionow.
Tauron Podhale: Bizub (Klimowski) – Mrugała, Tomasik, Kamiński, Słowakiewicz, Guzik - Jelinek, Zorko, Svitana, Worona, Przygodzki – P. Wsół, Moksunen, F. Kapica, Neeupauer, Wielkiewicz – Vorlab, Bochnak, Hliva, Hundanapaa, Paulaharju. Trenerzy: Juraj Faith i Marcel Skokan.
Stefan Leśniowski










