22.08.2022 | Czytano: 3262

III liga. Niski stan Wisły. Bezzębny lew. Zmniejszy się liga? (podsumowanie kolejki + wideo i tabela)

Nie ma już drużyny z kompletem punktów. Rezerwy Cracovii, które nie straciły punktu w niedzielę niespodziewanie straciły dwa punkty i to z kim, z beniaminkiem z Wiązownicy.



 
Podopieczni trenera Marcina Wołowca w Rącznej nie zamierzali murować bramki. Od pierwszych minut szukali okazji, aby dobrać się do skóry liderowi. I dobrali się!
 
Na tym jednak nie koniec sensacji. Murowany faworyt do awansu  bogatego aptekarza z Krakowa poniósł porażkę. Zgoda, kwestia awansu na tym etapie rozgrywek jeszcze nie jest przesadzona, ale… Okazuje się, że wielkie nazwiska nie zawsze zapewniają sukcesy. Tak było na niższym poziomie, ale  na trzecim szczeblu już jest trudniej.   Ostrzeżenie było już w Białej Podlaskiej, a w niedzielę „lwa” nie przestraszyły się Orlęta. Lew w tym spotkaniu był bezzębny. W Radzyniu Podlaskim wprawdzie prowadzenie objęła ekipa Franciszka Smudy, ale potem została zraniona trzema trafieniami 22 – letniego Arkadiusza Maja. Orlęta ośmieszyli rywali, do tego stopnia, że najprawdopodobniej po końcowym gwizdku arbitra długo szukali wkrętów w trawie. Na razie wyjazdowy dorobek Wieczystej to zaledwie jednej punkt zdobyty w dwóch konfrontacjach.
 
- Dobrze wyglądaliśmy pod kątem fizycznym, praca wykonana w zimie i w lecie przynosi korzyści. Mamy trzy punkty i na pewno nie są to punkty przypadkowe – powiedział trener Orląt, Mikołaj Raczyński.
 
Niski stan Wisły…
 
...  którą Podhale przeszło niemal  suchą stopą. Wisła jeszcze nie zdobyła punktu.  W niedzielę była jedynie bladym tłem dla Podhala. Gospodarze odgrażali się, że zaskoczą ustawieniem ofensywnym przeciwnika, a tymczasem ten zaskoczył ich wysokim pressingiem. Gospodarze na boisku wiercili się jak chłopcy, którym chce się siku. Zdobyli co prawda pierwszą bramkę w sezonie, ale  ich dotychczasowa  skuteczność przypomina biblijnego Dawida, który wyszedłszy na spotkanie z Goliatem zapomniał zabrać ze sobą procy. Na Podhale przyjemnie się patrzyło. Były momenty, że grali z rozmachem, ale… Trener Grzegorz Hajnos miał pretensje do drużyny za to, że spuściła z tonu, po zdobytej drugiej bramce. -  Mam pewne uwagi do zawodników, bo po drugiej bramce daliśmy sobie narzucić chaotyczny styl gry rywala. Rywal z takiej grze czuł się jak ryba w wodzie. My lepiej czujemy się, gdy mamy piłkę przy nodze – powiedział trener.

 

W Sandomierzu był dzień Huberta Antkowiaka – zdobył dwa gole, przy jednym asystował. A miał jeszcze dwie wyśmienite okazje w pierwszej połowie, by jego dorobek był bardziej okazały.  Miał też udział przy golu Szynki z wolnego, bo to on był faulowany na 17 metrze.
 
Ostatni mecz beniaminka z Lublina?
 
W ostatnich dniach znowu zrobiło się głośno o Lubliniance. Niestety, ponownie z powodu kłopotów finansowych i organizacyjnych. Jeżeli szybko nie znajdzie się nowy inwestor, to niewykluczone, że w przyszłym tygodniu klub będzie zmuszony wycofać się z III ligi. Mimo trudnej sytuacji piłkarze potrafili się zmobilizować i pokonać u siebie  Unię Tarnów 2:0, mimo iż od 35 minuty grali w dziesiątkę.  Przed spotkaniem trener Robert Chmura zapowiadał, że to może być ostatni występ jego drużyny w tym sezonie. – Jeżeli zagramy, to chyba po raz ostatni. Każda cierpliwość kiedyś się kończy, a nasza sytuacja naprawdę jest bardzo trudna i coraz trudniej o optymizm – mówił szkoleniowiec.
 
Na dwóch biegunach
 
Stal, która w poprzednim sezonie zbierała niepochlebne opinie, nagle zaczęła zachwycać i   po czterech kolejkach ma na swoim koncie już dziewięć  punktów.  Zespół od początku sezonu prezentuje się dobrze. Wzmocnienia, których dokonał sztab, wydają się być trafionymi. Drużyna gra piłkę ofensywną, a na murawę wybiega ekipa „gryząca trawę”. Przekonała się o tym Chełmianka.  Ta w przeciwieństwie do rywala miała świetną końcówkę poprzedniego sezonu, która wśród kibiców wzmocniła apetyt. Nikt w Chełmie nie ukrywa, że zespół ma walczyć o awans. Tymczasem drużyna ma na koncie jeden punkt i jest przedostatnia w ligowej stawce.
 
Odbicie od dna
 
Łagów w poprzednim sezonie również  bił się o awans. Miały w tym pomóc transfery, ale jednak Siarka okazała się lepsza. W bieżącym mają się odkuć. Tymczasem początek był fatalny. Po trzech meczach jeden z kandydatów do awansu miał na koncie tylko dwa „oczka”. W klubie zrobiło się nerwowo. Trochę spokoju będzie po pierwszej wygranej z Czarnymi. Obudził się ich snajper Imiela, który dwa razy trafił do siatki rywala.
 
Na remis
 
- Straciliśmy bramkę po prostym błędzie, ale graliśmy do końca i za to chłopcom należą się słowa pochwały. My cały czas zbieramy doświadczenie – podsumował na antenie Radia Kielce trener rezerw Korony Mariusz Arczewski, które zremisowały z Podlasiem 1:1. Również Avia, która rozpoczęła ligę w imponującym stylu, bezbramkowo zremisowała z KSZO. Piłkarze z Sieniawy z Wisłoką także rozeszli się z podziałem punktów.
 
IV kolejka: Lublinianka – Unia 2:0, Podlasie – Korona II 1:1, Stal – Chełmianka 2:0, Cracovia II – Wiązownica 2:2, Sokół – Wisłoka 1:1, Łagów – Czarni 3:0, KSZO – Avia 0:0, Orlęta – Wieczysta 3:1, Wisła – Podhale 1:4.
 
TABELA
 
1 Cracovia II 4 10 12:4 3 1 0
2 Stal 4 9 9:4 3 0 1
3 Orlęta 4 9 10:6 3 0 1
4 Avia 4 8 4:1 2 2 0
5 Wieczysta (b) 4 7 8:5 2 1 1
6 Podhale 4 7 6:3 2 1 1
7 Sokół 4 7 6:6 2 1 1
8 Podlasie 4 6 5:4 1 3 0
9 Korona II 4 6 4:3 1 3 0
10 Lublinianka (b) 4 6 5:7 2 0 2
11 Łagów 4 5 5:3 1 2 1
12 Wiązownica (b) 4 4 7:8 1 1 2
13 KSZO 4 4 4:5 1 1 2
14 Wisłoka 4 4 4:6 1 1 2
16 Unia 4 3 3:8 1 0 3
16 Czarni 4 3 3:8 1 0 3
17 Chełmianka 4 1 4:9 0 1 3
18 Wisła 4 0 1:10 0 0 4
# Drużyna M PKT BR Z R P
 
1 - Awans – eWinner 2 liga
16 – 18 Spadek
 
V kolejka: Chełmianka – Lublinianka, Wieczysta – Stal, Avia – Podlasie, Korona II – Sokół, Wiązownica – Wisła, Podhale – Łagów, Unia – Cracovia II, Wisłoka – Orlęta, Czarni – KSZO.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcie Grzegorz Lipiec (https://wisla-sandomierz.futbolowo.pl)
 
 

Komentarze







reklama