16.04.2022 | Czytano: 4075

III liga. Rzutem na taśmę (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA Do stolicy Podhala zjechał zespół, który miał do gospodarzy 15 „oczek” straty. Oba teamy dzieliło dziewięć pozycji w tabeli. Nie trzeba było palcem wskazywać faworyta.

Rywal Podhala wiosną jeszcze nie zaznał goryczy porażki (dwa zwycięstwa i tyleż remisów oraz zaległe spotkanie z Wisłą). Nowotarżanie zaś przegrali na inaugurację wiosny w Tarnowie.  Mają też  korzystny bilans wzajemnych konfrontacji. Można wnioskować, że rywal leży gospodarzem, mimo iż jesienią na boisku przeciwnika padł wynik nierozstrzygnięty (1:1). Trenerzy jednak  często powtarzają, że  faworyt, faworytem, ale  żadnego przeciwnika nie można lekceważyć, tym bardziej, jak ma się ambitne cele.  Przyjezdni zaś zapowiadali, że dla aspiranta do awansu mecz nie będzie bułką z masłem. Co z tych wypowiedzi wyszło? Jak potoczyły się losy  faworyta?


 
O pierwszych trzech kwadransach lepiej zapomnieć. Nic ciekawego nie działo się na boisku nie licząc kilku  niedokładnych dośrodkowań. Trudno było zauważyć, że to Podhale walczy o najwyższy cel, bo to goście ciut lepiej prezentowali się w ofensywie. Próbowali grać piłką, podczas gdy gospodarze preferowali  indywidualne rozwiązania. Na palcach jednej ręki można było policzyć składne akcje, w których więcej wymienili więcej niż trzy podania.  Najlepszą sytuację na otwarcie wyniku miał Lepiarz w doliczonym czasie do pierwszej połowy.


 
Druga połowa też nie zachwyciła. Pierwsze minuty dla gości, którzy mieli okazje by otworzyć wynik. Po koniec meczu Podhale próbowało rozmontować defensywę rywala, ale szło im jak po grudzie. Dopiero w 83 minucie udało się oszukać defensywę i pokonać bramkarza przeciwnika.
 
Momenty były
4 – uderzenie Wojczuka z szesnastki, z trudem obronił Szymajda.
9 – Lech gdyby się lepiej złożył to piłka z 5 metrów nie poszybowałaby nad bramką.
27 – zagranie Lecha wzdłuż drugiego metra, Płatek nie zdołał zamknąć akcji.
30 – Szynka  uderzał z dystansu wprost w bramkarza.
38 – Wojczuk z szesnastki uderzył po długim rogu i minimalnie spudłował.
45+1- po błędzie defensywy gości, Lepiarza z 5 metrów nie potrafił pokonać Bartoszka.
50 – piłka po główce Kosieradzkiego trafiła w słupek.
54 – Molis główkował do koszyczka Szymajdy.
57 – Wojczuk z dystansu Szymajda wybija piłkę na róg.
61 – po stracie piłki w środku pola przez Chmielewskiego, gospodarze mieli przewagę graczy w ataku, ale skończyło się tylko rzutem rożnym.
65 – Flaszka sprawdził bramkarza, który wybił futbolówkę na róg.
83 GOL! 1:0 – zagranie Rakowskiego do Molisa i ten uszczęśliwił zziębniętych kibiców.
 
NKP Podhale Nowy Targ – Podlasie Biała Podlaska 1:0 (0:0)
1:0 Molis (Rakowski) 83
NKP Podhale: Szymajda – Pierzchała, Kapuściński, Żołądź (19 Molis),   Szymorek, Kowalski, Lech, Serafin (70 Furtak), Szynka (57 Flaszka), Płatek (70 Rakowski),  Lepiarz.  Trener Szymon Grabowski.
Podlasie: Bartoszek – Salak, Pigiel, Kot, Bahonko (46 Nieścieruk), Wojczuk, Chmielewski, Jarzynka, Kosieradzki (68 Kocioł), Andrzejuk, Szatała (87 Kobyliński). Trener Rafał Borysiuk.
 
W innych meczach: Tomasovia – KSZO 0:1,  Sokół – Wólczanka 4:1, Siarka – Unia 5:1, Orlęta – Korona 4:2, Cracovia II – Avia 1:2, Łagów – Stal 3:0, Chełmianka – Wisła 4:3, Wisłoka – Czarni 3:1.
 
Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama